Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rok w cieniu stalkera. 47-latek z Włodawy za kratkami

Głuchy telefon o trzeciej w nocy, nieproszony gość pod drzwiami i ciągłe poczucie, że ktoś obserwuje każdy ruch. Przez ponad rok kobieta z Włodawy żyła w nieustannym lęku przed byłym partnerem. Koszmar skończył się dopiero wraz z interwencją policji i sądu. Prześladowca został odizowany od społeczeństwa, kończąc tym samym okres nękania ofiary.
Aresztowanie Policja Włodawa

Źródło: KPP Włodawa

Ponad rok psychicznego terroru

Śledzenie, kontrola, wyzwiska i setki wiadomości wysyłanych z najróżniejszych numerów telefonów o każdej porze dnia i nocy. Dla 47-latka z Włodawy rozstanie nie oznaczało końca relacji, lecz początek obsesji. Mężczyzna uporczywie nachodził swoją byłą partnerkę w miejscu zamieszkania, niszcząc jej spokój i poczucie prywatności.

Wycieńczona psychicznie kobieta, w obawie o własne zdrowie i życie, przełamała strach i poprosiła o pomoc policję. Funkcjonariusze zatrzymali podejrzanego, a zebrany materiał dowodowy okazał się niepodważalny – sąd podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące.

Surowa odpowiedź wymiaru sprawiedliwości

Uporczywe nękanie nie jest przejawem trudnej miłości ani zwykłym zainteresowaniem. To przestępstwo, które rodzi ogromny stres, bezradność i poczucie zagrożenia. Wobec 47-latka wyciągnięte zostaną surowe konsekwencje – wkrótce stanie przed sądem, a grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

„Stalking to nie żarty, to realne zagrożenie dla bezpieczeństwa i spokoju drugiego człowieka. Jeśli widzisz, że ktoś jest nękany – nie odwracaj wzroku. Pomóż, wysłuchaj, wesprzyj” – podkreśla starszy aspirant Daniela Giza-Pyrzyna.

Policja apeluje do wszystkich osób dotkniętych stalkingiem: kluczowe jest gromadzenie dowodów – zapisywanie wiadomości, robienie zrzutów ekranu, zbieranie nagrań czy billingów – oraz szybkie powiadomienie odpowiednich służb.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama