Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lubelskie gminy pod kreską. Puchaczów wciąż najbogatszy

Najbogatsza w regionie jest gmina Puchaczów. Na przeciwnym biegunie są Gorzków i Godziszów.
Lubelskie gminy pod kreską. Puchaczów wciąż najbogatszy
Gmina Puchaczów - widok na kopalnię w Bogdance (puchaczow.lubelskie.pl)
To wynik przeglądu samorządowych finansów, o jaki pokusili się statystycy. Podsumowali ubiegły rok i okazało się, że do kas gmin, powiatów i województwa wpłynęło ponad 9 mld zł. Nie wystarczyło na wszystkie wydatki, które były o blisko 700 mln zł wyższe. Jako region jesteśmy więc pod kreską. Tak jest od 10 lat, z krótką przerwą w roku 2007. Tylko gminy miały w ubiegłym roku do wydania 4,6 mld zł. – Niestety, większość tej puli pochodzi z dotacji i subwencji – zwraca uwagę Aleksandra Jangas-Kurzak z Lubelskiego Ośrodka Badań Regionalnych. – Tylko nieco ponad jedna trzecia budżetów gmin to dochody własne. Przeciętny dochód gminy, w przeliczeniu na mieszkańca, wyniósł 2813 zł. To około 100 zł mniej niż średnio w kraju. Najlepsza okazała się gmina Puchaczów z wynikiem na poziomie ponad 7100 zł. Na końcu gminnego rankingu uplasował się Gorzków w pow. krasnostawskim. Tam dochód w przeliczeniu na mieszkańca to niecałe 2200 zł rocznie. Jeszcze większe kontrasty widoczne są po odliczeniu dotacji i subwencji. Dochody gmin z własnych źródeł to maksymalnie 3879 zł na mieszkańca. Taki wynik zanotowano w Puchaczowie. Najbiedniejsza okazała się gmina Godziszów z dochodami na poziomie zaledwie 345 zł. Gminne pieniądze przeznaczane są głównie na bieżące potrzeby. Tu na przeciwnych krańcach tabeli znalazły się gminy Puchaczów i Wilkołaz, z wynikami odpowiednio 9800 zł i 2151 zł. Nakłady na inwestycje są skromne. W gminie Szastarka to zaledwie 51 zł w przeliczeniu na mieszkańca. Konkurentów dystansuje gmina Puchaczów z wydatkami na poziomie ponad 5100 zł. Wśród największych miast regionu dominują Lublin i Zamość. Dochody z własnych źródeł wynoszą tu odpowiednio 2158 zł i 1564 zł w przeliczeniu na mieszkańca. Kiedy jednak uwzględnimy wszystkie źródła dochodów, Zamość wygrywa z Lublinem o ok. 700 zł. Większość budżetów największych miast pochłaniają wydatki na oświatę i transport. Zarówno Lublin i Zamość, jak i Chełm, i Biała Podlaska są pod kreską. Najgorzej jest w stolicy regionu, gdzie deficyt sięgnął 107 mln zł.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama