Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Chcą przejścia przez tory. Piszą do ministerstwa

Mieszkańcy Małaszewicz (gm. Terespol) chcą bezpiecznego przejścia przez tory. W tej sprawie skierowali petycję do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju.
Chcą przejścia przez tory. Piszą do ministerstwa
W 2011 roku zlikwidowano kładkę w Małaszewiczach. Zdaniem PKP groziła zawaleniem

Komitet  Obywatelski zebrał blisko pół tysiąca podpisów. – Jako mieszkańcy zostaliśmy pozbawieni bezpiecznego przejścia z części południowej do północnej Małaszewicz. Jest tu duża liczba torów węzła kolejowego i brak kładki lub wiaduktu – mówi Sławomir Denicki, emerytowany kolejarz, przewodniczący komitetu.

Wcześniej nad torami istniała kładka, ale w 2011 roku decyzją PKP Nieruchomości została rozebrana. – Przedstawiono nam ekspertyzę, z której wynikało, że grozi zawaleniem. Próbowaliśmy jako samorząd przejąć obiekt, ale się nie udało – mówi wójt gminy Terespol Krzysztof Iwaniuk. Zdaniem mieszkańców rozbiórka kosztowała PKP więcej, niż ewentualny remont. - Koszt demontażu bowiem wahał się w granicach 100 tys. zł – precyzuje Denicki.

Wiadukt był masywny, wykonany z betonowych słupów i żelaznej konstrukcji.  - Jego  demontaż znacznie utrudnił dostęp  do wielu urzędów, biur i instytucji nie tylko mieszkańcom Małaszewicz, ale również mieszkańcom okolicznych miejscowości - uważają członkowie komitetu obywatelskiego.

– Teraz mieszkańcom pozostaje oddalony o 9 kilometrów przejazd w Kobylanach albo w Magdalence. Ale nie wszyscy mają przecież samochody – podkreśla pan Sławomir. Jak ten problem można rozwiązać? – Jest tu wewnętrzna droga pożarowa, którą można uruchomić jako przejście dla wszystkich. Trzeba woli i dobrych chęci ze strony zarządcy  – sugeruje Denicki.

Jednak, zdaniem wójta gminy Terespol sprawa może nie być taka prosta. –  Od kilku miesięcy infrastruktura ma nowego zarządcę. To Cargotor, spółka córka PKP Cargo. Nie wiem na ile ministerstwo może mieć wpływ na spółkę, która tylko w 30 proc. jest państwowa  – ocenia wójt Iwaniuk. – Temat jest o tyle skomplikowany, że Małaszewicze stają się ważnym punktem na kolejowej mapie Europy, m.in. w związku ze współpracą z Chinami. Kolej  chce raczej kompleksowej modernizacji Małaszewicz, a nie rozwiązań doraźnych.  To proces na lata- dodaje Krzysztof Iwaniuk.

- Nasza petycja do ministerstwa to inicjatywa oddolna-zapewnia z kolei przewodniczący komitetu obywatelskiego. W czwartek list z petycją do resortu jeszcze nie dotarł. - Kiedyś bardzo szybko podjęto decyzję o rozbiórce wiaduktu, a dzisiaj wszyscy widzą bardzo poważny problem, ale nie ma nikogo kto podjąłby się jego rozwiązania- zauważa na koniec emerytowany kolejarz z Małaszewicz.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama