– Wzrost, jeśli chodzi o odpady wielkogabarytowe, widać bardzo wyraźnie. W stosunku do zeszłego roku może to być nawet 30 procent – mówi Marek Karczewski z firmy KomEko.
Jak wyjaśnia Karczewski, „gabaryty” to przede wszystkim stare elementy wyposażenia domu. – Tam, gdzie odbieramy je od mieszkańców, przeważają meble, ale zdarzają się też inne odpady, np. stare dywany.
Podobne informacje otrzymaliśmy w firmie Suez Wschód. – Ilość odebranych „gabarytów” w okresie od kwietnia (właśnie w tym miesiącu ruszył rządowy program „500 plus” – przyp. red.) do września 2016 w stosunku do ubiegłego roku wzrosła o 31 proc. – informuje Robert Wiciński, prezes zarządu spółki.
Dane GUS
To, że ludzie wyrzucają stare szafy, kanapy i stoły mogą tłumaczyć dane GUS, odnoszące się do stanu polskiej gospodarki. Miesiąc temu statystycy opublikowali dane, z których wynika, że w sierpniu na terenie kraju sprzedaż detaliczna mebli wzrosła o 11 proc. W tym czasie większą sprzedaż zanotowały jedynie branże: odzieży i obuwia, pojazdów oraz farmaceutyków i kosmetyków.
– Wyraźne przyspieszenie dynamiki miało miejsce w przypadku sprzedaży detalicznej, która była w sierpniu wyższa niż przed rokiem aż o 5,6 proc. Wszystko wskazuje na to, że wystąpił wreszcie długo oczekiwany efekt programu „500 plus” oraz poprawy sytuacji na rynku pracy – komentuje Roman Przasnyski, główny analityk Gerda Broker.
Wzrost sprzedaży zauważono również w segmencie sprzętu AGD. Według wyliczeń Związku Pracodawców AGD, wzrost sprzedaży sprzętu gospodarstwa domowego w pierwszym półroczu 2016 r. wyniósł 5 proc. Najbardziej poszła w górę sprzedaż piekarników, lodówek i zmywarek.
Stare meble na śmietnik
Sprawdziliśmy, jak wygląda sprawa „gabarytów” w Punkcie Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych przy ul. Głuskiej 6 w Lublinie. – Nie ma reguły. Ludzie przywożą zarówno gruz, jak i stare meble, głównie w weekendy. Czy w ostatnim czasie więcej? Trudno powiedzieć – powiedział nam pracownik PSZOK.
Częstsze pozbywanie się większych gratów widać za to poza miastem, np. w gminie Konopnica. – To tendencja stała. Z roku na rok tego typu odpadów jest więcej. Wynika to przede wszystkim z większej świadomości mieszkańców – twierdzi Mirosław Żydek, wójt gminy Konopnica.
Bardzo duży wzrost widzi za to Edward Łokaj, prezes Spółdzielczego Zakładu Gospodarczego w Józefowie. – Dużych śmieci, takich jak stare meble, jest może nawet dwa razy więcej, niż przed rokiem. Ostatnio ludzie nie odzyskują nawet złomu na sprzedaż – mówi prezes.
– Wzrost, jeśli chodzi o odpady wielkogabarytowe, widać bardzo wyraźnie. W stosunku do zeszłego roku może to być nawet 30 procent – mówi Marek Karczewski z firmy KomEko.
Jak wyjaśnia Karczewski, „gabaryty” to przede wszystkim stare elementy wyposażenia domu.














Komentarze