Gospodarze dali się zaskoczyć już w pierwszej partii, w której zeszli pokonani 19:25. Kluczowy okazał się czwarty set, w którym Huragan wygrywał 19:13 i wydawało się, że zwycięstwo i doprowadzenie do tie-breaka, gwarantującego co najmniej jeden punkt, będzie kwestią czasu. Tymczasem miejscowi nie mogli skończyć pięciu piłek z rzędu. – Męczyliśmy się okrutnie i w konsekwencji przegraliśmy na przewagi 25:27 – ubolewa trener Huraganu Marcin Śliwa.
Huragan Międzyrzec Podlaski – MOS Wola Warszawa 1:3 (19:25, 25:21, 22:25, 25:27)
Międzyrzec: Wasąg, Kasjaniuk, Kowalczyk, Jesień, Toma, Brzostek, Kołodziej (libero) oraz Zaniewicz, Kusznieruk, Ostapowicz.


Komentarze