Choć ostatnio pojawiły się głosy, że na najlepszego strzelca zespołu i zarazem lidera klasyfikacji strzelców Mateusza Wysokińskiego czyni zakusy rewelacyjny beniaminek Kujawiak Stanin. – Myślę, że odejście Mateusza z naszej drużyny wydaje się mało prawdopodobne – przekonuje Jan Baniak, prezes ŁKS Łazy.
Wysokiński, nominalny skrzydłowy, w rundzie jesiennej bardzo przysłużył się drużynie lidera. – Na 44 strzelone gole 16 to dzieło Mateusza – cieszy się prezes. – Taki zawodnik to ogromna siła rażenia.
ŁKS ma dwa punkty przewagi nad wiceliderem Gromem Kąkolewnica i sześć nad trzecim w rankingu Kujawiakiem. To wspólne dzieło piłkarzy i trenera na zastępstwie Stanisława Chudzika. Ten doskonale znany w Łazach szkoleniowiec przez pierwszą rudę prowadził drużynę pod nieobecność dotychczasowego opiekuna Pawła Sycha, który przebywał bowiem na... szkoleniu strażackim. – Trener Sych wrócił już do zespołu. I to on znowu usiądzie na trenerskiej ławce, a jeżeli zajdzie taka potrzeba, pojawi się również na boisku – cieszy się prezes.
Obecna sytuacja jest powtórką sprzed kilku sezonów. Wtedy również na półmetku liderował zespół z Łazów, który w drugiej rundzie nie obronił pierwszej lokaty. Jak będzie tym razem? – Na pewno chcemy wygrać rozgrywki w bialskiej klasie okręgowej – przekonuje Baniak.


Komentarze