Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Chcą budować zalew pomiędzy Szczebrzeszynem, Kawęczynem i Brodami Małymi

Około 35 hektarów będzie miał zalew, który powstanie na zalewowych łąkach pomiędzy Szczebrzeszynem, Kawęczynem i Brodami Małymi. Właściciele terenu nie kryją radości. Cieszy ich nie tylko możliwość sprzedaży niepotrzebnej ziemi, ale i nadzieja na ściągnięcie turystów.
Chcą budować zalew pomiędzy Szczebrzeszynem, Kawęczynem i Brodami Małymi
(fot. Archiwum)

Uchwałę w sprawie budowy zalewu podjęli już szczebrzeszyńscy radni. Zdecydowali, że żeby inwestycja została zrealizowana, gmina wykupić musi ponad 70 hektarów ziemi.

– U notariusza podpisywane są już pierwsze umowy – mówi Zdzisław Oczkoś, sołtys szczebrzeszyńskiego Przedmieścia Błonie. – Jeden hektar wyceniono na 12,5 tys. zł. To dobra stawka, bo działki od kilkunastu lat leżały odłogiem. Kiedyś wypasaliśmy tam konie i krowy. Każdy miał po kilka sztuk, ale potem przestało to być opłacalne. Zresztą po tym, jak poupadały spółki wodne, łąki są ciągle zalewane. W wielu miejscach utworzyły się bagna. Reszta zarosła olchami.

– Obecnie na naszym terenie jest może tylko trzech rolników, którzy utrzymują się z pracy rąk. Wielu wyjechało, a ci co zostali zawodowo mają inne zajęcia. Rolnictwo to już tylko ich hobby. Dlatego wszystkich cieszy możliwość sprzedaży ziemi – dodaje Stanisław Harkot, sołtys Kawęczyna.

– Turystyka może być naszą przyszłością. Mieszkamy w wyjątkowo pięknym miejscu, trzeba je wypromować. Zwłaszcza, że to co zaoferujemy, będzie idealne. Z badań geologicznych wiadomo, że kiedy zostanie wywieziona ziemia madowa i torf, to zostanie tylko czysty piach. To gwarancja idealnej czystości wody.

Zalew ma mieć średnią głębokość ok. dwóch metrów. Obok niego zaplanowano parking, boiska, palce zabaw oraz ścieżki rowerowe i spacerowe.

– W tej chwili ciężko powiedzieć, ile potrwają prace budowlane. Część działek należy do Skarbu Państwa, ale wiele jest też prywatnych. Wiele z nich ma nieuregulowany status prawny, bo właściciele umarli, a spadkobierców nie ma. Trzeba będzie regulować to przed sądem. Ale w ludziach jest już radość, że coś się dzieje i nadzieja na lepszą przyszłość – dodaje Oczkoś.

Dotychczas turyści przez Szczebrzeszyn tylko przejeżdżali. Zwiedzali dwa kościoły, cerkiew i pomnik Chrząszcza.

– Na noc nie zostawali, bo nie mieli takiej potrzeby – zauważa. – Teraz mamy nadzieję, że wraz z budową zalewu to się zmieni. Mamy u nas wiele pustostanów. Można byłoby w nich zrobić agroturystykę. Liczymy na to, że będzie ruch i będą pieniądze. Nawet oczekiwanie na to nas nie martwi. Do wszystkiego dojdziemy powoli..

– W samym Kawęczynku nie ma na razie agroturystyki, ale w okolicy zaczyna już się coś dziać – mówi Harkot. – Takich miejsc dla turystów będzie na pewno przybywać. Na razie to jednak niezagospodarowana nisza. Mamy wspaniałe wąwozy lessowe, o których niemal nikt nie wie. Te z Kazimierza Dolnego nie mogą się nawet z naszymi porównywać. To ewenement na skale europejską, bo na 1 kilometrze kwadratowym znajdują się u nas wąwozy długie na 12 km. Na szczęście i w tym kierunku już coś się dzieje. Jeszcze w tym roku jeden z wąwozów lessowych zostanie utwardzony. Błoto z niego nie będzie już zalewać drogi, a turyści będą mogli tylko podziwiać nie denerwując się ubrudzonymi butami. Za jakieś dwa lata dołączy do nich zalew. Nic tylko się cieszyć.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama