- Mamy nadzieję, że uda się go przygotować do renowacji i użytkowania. Nie chcemy, żeby był to tylko eksponat. Zależy nam, żeby można było na niego wejść, obejrzeć z każdej strony i zastanowić się nad naszą historią inżynierską. Zwróćmy uwagę na to, że obiekt ma 101 lat i świetnie się trzyma - mówi mgr inż. Maciej Kowal, prezes lubelskiego oddziału Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji i pracownik naukowy Politechniki Lubelskiej.Składający się z dwóch elementów most został przewieziony na dwóch ciężarówkach. Przejazd trwał trzy godziny. - Przygotowania do niego zajęły nam ok. dwóch tygodni. Musieliśmy uzyskać pozwolenia na przejazd na trasie pomiędzy Łabuniami, Zamościem i Lublinem, a także otrzymać zgodę na przejazd po samym Lublinie - wylicza Michał Woch, współwłaściciel firmy Focus Truck, która zajęła się transportem konstrukcji.
- Problemem był kruszący się most, musieliśmy zabezpieczyć go, aby nie powodował zagrożenia na drodze i nie uszkodził innych pojazdów. Ale wszystko zakończyło się sukcesem.

Komentarze