Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Jest mały rekordzik, czyli opinie po meczu Motor - MKS Trzebinia/Siersza

Motor w piątek pokonał MKS Trzebnia/SIersza 5:1. Licząc także pucharowe spotkanie z Avią Świdnik to już 10 wygranych z rzędu. Jak zawody oceniali trenerzy obu ekip?
Jest mały rekordzik, czyli opinie po meczu Motor - MKS Trzebinia/Siersza

Autor: MACIEJ KACZANOWSKI

Maciej Antkiewicz (MKS Trzebinia/Siersza)

– Do drugiej bramki dla Motoru ten mecz jeszcze jakoś wyglądał. Potem zarysowała się wyraźna przewaga zespołu gospodarzy. My w drugiej połowie potraktowaliśmy już spotkanie szkoleniowo. Po trzecim golu wpuściliśmy młodych chłopaków, żeby zbierali doświadczenie. To taka nasza inwestycja na przyszłość. Odebraliśmy lekcje w Lublinie i mam nadzieję, że wyciągniemy z niej wnioski. My bijemy się o utrzymanie i przed nami ważne spotkania. Życzę Motorowi sukcesu, bo jestem pod bardzo pozytywnym wrażeniem gry rywala. W moim rozumieniu to najlepszy zespół w tej lidze. Zagramy jeszcze z Garbarnią, więc zostawiam sobie mały margines na korektę opinii.

Marcin Sasal (Motor Lublin)

– Wszyscy od nas oczekiwali, że wygramy i tak się stało. Mieliśmy jeszcze sporo sytuacji. Czujemy się coraz lepiej i w naszych akcjach jest coraz więcej pewności. Ćwiczyliśmy też różne warianty, jak przejście na trójkę obrońców. Momentami nie wszystko się udawało, ale zasłużyliśmy na wygraną. Jesteśmy liderem i mamy nadzieję, że nie na chwilę. Czekamy na odpowiedź naszych przeciwników. Nikt się nie chyba spodziewał, że w styczniu będąc na dziewiątym miejscu będziemy w stanie wskoczyć na pierwsze. Powiedzieliśmy sobie jednak w szatni, że w każdym meczu będziemy walczyć o trzy punkty, a cel zobaczymy jaki osiągniemy na koniec sezonu. Robimy wszystko, żeby w każdym spotkaniu wygrywać. Już mały rekordzik wyśrubowaliśmy, bo razem z pucharem to 10 wygrana. To wynik bardzo dobry i ci którzy narzekali w tym momencie nie mają żadnych argumentów. Szacunek należy się też rywalowi, który strzelił ładną bramkę. MKS zgodził się zagrać w piątek, bo dzięki temu mamy dwa dni wolnego. Jeśli kiedykolwiek jeszcze zagramy ze sobą, to na pewno również pomożemy przeciwnikom.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama