Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Były proboszcz w więzieniu za molestowanie dziewczynek. 10-letni chłopiec kolejną ofiarą?

Były proboszcz parafii w Kalinówce (pow. zamojski), który odsiaduje wyrok za molestowanie dziewczynek przygotowywanych do pierwszej komunii, odpowie też za skrzywdzenie innego dziecka. Chodzi o chłopca, którego uczył religii. Miał to robić w czasie gdy śledztwo w jego sprawie już ruszyło.
Były proboszcz w więzieniu za molestowanie dziewczynek. 10-letni chłopiec kolejną ofiarą?

Autor: Archiwum

Stanisław G. pełnił posługę duszpasterską m.in. w Lubaczowie, Tomaszowie Lubelskim i w Kalinówce. Jako proboszcz tej ostatniej parafii uczył religii w szkole w Sulmicach. Jedna z jego uczennic opowiedziała rodzicom, że była przez księdza molestowana. Gdy sprawą zajęła się prokuratura, zaczęli zgłaszać się rodzice innych skrzywdzonych dzieci.

Ostatecznie śledczy postawili duchownemu pięć zarzutów dopuszczenia się tzw. innych czynności seksualnych z osobami poniżej 15. roku życia. Z ich ustaleń wynikało, że kapłan obmacywał uczennice. Jednej z nich włożył rękę w majtki i dotykał pośladków. Innej, gdy stała przy jego biurku, włożył rękę pod bluzkę. Do molestowania dochodziło podczas przygotowań do pierwszej komunii świętej. Zarówno w szkole, jak i w kościele.

Duchowny przyznał się tylko do trzech zarzutów i odmówił składania wyjaśnień. Groziło mu do 12 lat więzienia. Ostatecznie usłyszał wyrok trzech lat bezwzględnego pozbawienia wolności (wydano go dopiero po odwołaniu złożonym przez prokuraturę, bo sąd I instancji wydał wyrok w zawieszeniu).

Obecnie Stanisław G. odsiaduje wyrok w Zakładzie Karnym w Rzeszowie. Wkrótce ma ponownie stanąć przed sądem – za molestowanie kolejnego dziecka.

– Chodzi o chłopca, którego Stanisław G. uczył religii – mówi Bartosz Wójcik, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu. – Rodzice dziecka zauważyli, że chłopczyk ma ogromne problemy z emocjami i zwrócili się o pomoc do psychologa. W trakcie rozmów ze specjalistą chłopiec wyznał, że był molestowany.

Od września 2014 do maja 2015 r. (czyli wtedy, gdy do prokuratury zgłosiła się już matka pierwszej pokrzywdzonej dziewczynki, a śledztwo ruszyło) ksiądz miał wkładać dziecku ręce pod majtki i dotykać genitaliów. Chłopczyk miał wtedy 10 lat.

– To był ten sam mechanizm, co we wcześniej wykrytych przypadkach – podkreśla Wójcik.

Ksiądz nie przyznaje się do winy. Kiedy sprawą zajmie się sąd będzie mu groził nowy wyrok – do 12 lat więzienia. Nie wiadomo jeszcze, kiedy sprawa trafi na wokandę.

– Sąd Rejonowy w Zamościu odesłał akt oskarżenia prokuraturze do uzupełniania. Uznano, że potrzebna jest jeszcze jedna opinia biegłego – wyjaśnia prokurator Wójcik.

O skomentowanie nowych zarzutów dla ks. Stanisława K. chcieliśmy poprosić Kurię Zamojsko-Lubaczowską.

– Jest sezon urlopowy – usłyszeliśmy. – Ksiądz rzecznik będzie za miesiąc. Nikt go w tej sprawie nie może zastąpić.

– Stanisław G. nie znajduje się na liście osób wydalonych ze stanu kapłańskiego. Z informacji, jakie do mnie dotarły wynika, że postępowanie takie zostało zawieszone do czasu prawomocnego skazania go w kolejnym procesie karnym – mówi Marek Lisiński, współzałożyciel Fundacji „Nie lękajcie się”, która upomina się o kary dla księży pedofilów i wspiera ich ofiary. – Nasuwa się jeszcze jedno pytanie. O to, dlaczego ksiądz z tytułem doktora był często przenoszony z parafii na parafię, trafiał do najmniejszych z nich i zwykle był tam tylko wikarym? Może jego przełożeni wiedzieli o jego skłonnościach i próbowali je tuszować? Nie można więc wykluczyć, że ofiar księdza Stanisława G. jest o wiele więcej.

Stanisław G. pełnił posługę duszpasterską m.in. w Lubaczowie, Tomaszowie Lubelskim i w Kalinówce. Jako proboszcz tej ostatniej parafii uczył religii w szkole w Sulmicach. Jedna z jego uczennic opowiedziała rodzicom, że była przez księdza molestowana. Gdy sprawą zajęła się prokuratura, zaczęli zgłaszać się rodzice innych skrzywdzonych dzieci.

Ostatecznie śledczy postawili duchownemu pięć zarzutów dopuszczenia się tzw. innych czynności seksualnych z osobami poniżej 15. roku życia. Z ich ustaleń wynikało, że kapłan obmacywał uczennice. Jednej z nich włożył rękę w majtki i dotykał pośladków. Innej, gdy stała przy jego biurku, włożył rękę pod bluzkę. Do molestowania dochodziło podczas przygotowań do pierwszej komunii świętej. Zarówno w szkole, jak i w kościele. 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama