Niemal równo rok temu drużyna z Pomorza był w równie dobrych nastrojach ciesząc się z pierwszego miejsca po rundzie jesiennej. Chojniczanka z dorobkiem 36 punktów o jedno „oczko” wyprzedzała GKS Katowice. Wiosna okazała się jednak dla obu zespołów nieudana i z awansu do Lotto Ekstraklasy cieszyła się Sandecha Nowy Sącz i Górnik Zabrze.
Zdecydowanie mniej zmian było natomiast na dole tabeli. Na półmetku przed rokiem w strefie spadkowej znalazły się Wisła Puławy, Znicz Pruszków i MKS Kluczbork. I wiosną ich sytuacja się nie poprawiła i dzisiaj wszystkie te zespoły rywalizują w II lidze. To mało pocieszająca informacja dla kibiców Ruchu, Olimpii i Górnika, ale być może w tym sezonie te zespoły będą potrafiły wiosną przejść metamorfozę?
Na ligowe boiska piłkarze wrócą w pierwszy weekend marca. Jednak jeszcze nie wszystkie zespoły zakończyły zmagania w tym roku. W czwartek w zaległym meczu Stomil Olsztyn podejmie u siebie Wigry Suwałki.
LICZBY GÓRNIKA
1 – zielono-czarni jesienią na wyjeździe wygrali ledwie jedno spotkanie. Miało to miejsce w 19 września w Chorzowie, gdzie łęcznianie wygrali 2:1.
4 – to łączna liczba zwycięstw Grzegorza Bonina i spółki. Górnik jesienią okazywał się lepszy od Zagłębia Sosnowiec, Ruchu Chorzów, Podbeskidzia Bielsko-Biała i GKS Tychy. Można więc powiedzieć, że na ekipy ze Śląska łęcznianie mieli niejako patent. Niestety gorzej wyglądały spotkania z zespołami z innych regionów
6 – aż tyle spotkań z udziałem Górnika kończyło się podziałem punktów. Więcej razy bez rozstrzygnięcia z murawy schodzili tylko gracze Miedzi Legnica notując o jeden remis więcej.
9 – tyle razy rywale okazywali się lepsi od spadkowicza z ekstraklasy. Więcej porażek zanotował tylko Ruch, Olimpia Grudziądz i Stomil Olsztyn.
16 – to bilans zdobytych goli przez Górnika (przedostatni w lidze). Sześć z nich zdobył wychowanek klubu Patryk Szysz i jest on najlepszym strzelcem zespołu.
28 – tyle bramek dali sobie wbić zielono-czarni jesienią. Tym samym wraz z Ruchem łęcznianie mają najsłabszą defensywę w lidze.

Komentarze