Paliwo zanim trafiło do stacji benzynowych przechodziło przez sieć fikcyjnych firm. Wszystko po to, żeby nie odprowadzić podatków. Dzięki temu szajka zarabiała złotówkę na litrze paliwa.
er
23.01.2013 15:00
Policjanci podczas przeszukań zabezpieczyli ponad 150 tys. złotych, ustalili też konta bankowe na kt
Komentarze