Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Urząd Miasta nielegalnie zezwolił na wycinkę drzew przy ul. Walecznych

Zezwolenie na wycięcie 71 drzew z dawnego cmentarza przy ul. Walecznych zostało wydane przez Ratusz \"z rażącym naruszeniem prawa” – uznało Samorządowe Kolegium Odwoławcze.
Urząd Miasta nielegalnie zezwolił na wycinkę drzew przy ul. Walecznych
Niemal rok temu, 4 lutego 2012 roku mieszkańców bloku usłyszeli dźwięk pił. W ciągu jednego dnia zni
Kolegium nie unieważniło zgody tylko dlatego, że nie mogło, bo wywołała już \"nieodwracalne skutki”, czyli wycinkę. Orzeczenie dotyczy głośnej sprawy sprzed roku, kiedy na zlecenie parafii (cmentarz jest jej własnością) wycięto 71 drzew. Zgodę na cięcia podpisał 9 listopada 2011 r. Marian Stani, ówczesny szef Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta dzień przed tym, jak odszedł z pracy. O zezwolenie wnioskowała parafia, tłumacząc, że stan drzew zagraża bezpieczeństwu. Po odejściu Staniego jego zastępca zauważył, że zgody nie poprzedziły oględziny drzew. Próbował zablokować cięcia, ale mu się to nie udało i w lutym ub.r. parafia skorzystała z zezwolenia Staniego. Sprawą zajęła się prokuratura, ale umorzyła śledztwo. Uznała, że po wniosku parafii Ratusz nie zrobił wizji lokalnej, ale skorzystał z wyników innej, z października 2011 i stąd wiedział, że drzewa są chore. Tymczasem (już po decyzji śledczych) zastępca Staniego (ten, który blokował cięcia) powiedział nam, że oględziny, o których mówią śledczy dotyczyły tylko nielicznych spośród 71 drzew. O oględzinach wspomnianych przez prokuraturę nie ma ani słowa w uzasadnieniu orzeczenia wydanego właśnie przez SKO. Kolegium stwierdza za to, że Ratusz zgodził się na cięcia \"bez weryfikacji wniosku (…) w sytuacji, gdy posiadał wiedzę, że w większości znajdujące się tam drzewa były zdrowe”. SKO przywołuje też wcześniejszą opinię dot. rosnącej tam topoli, mówiącą, że drzewo jest zdrowe i powinno być uznane za pomnik przyrody. Dodajmy, że już wcześniej, w grudniu 2010 r., parafia prosiła o zgodę na wycinkę drzew, ale nie w związku z ich \"złym stanem”, ale planami budowy sklepu. Chciał go postawić pozyskany przez nią prywatny inwestor. W przypadku cięć pod inwestycję urząd musiałby naliczyć sporą opłatę. Parafia wycofała tamten wniosek i złożyła nowy uzasadniany względami bezpieczeństwa, a w takim przypadku opłata nie jest naliczana. Także decyzja Ratusza o odstąpieniu od jej naliczania została uznana przez SKO za bezpodstawną. SKO badało sprawę na wniosek prowadzącej śledztwo prokuratury. Jej decyzję o umorzeniu śledztwa zbada w poniedziałek lubelski sąd, do którego zażalenie złożyli obrońcy dawnego cmentarza.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama