Była typową ulicówką. To jeden z najstarszych kształtów wsi. Składa się z dwóch zwartych szeregów zagród, stojących po obu stronach drogi, przeciwlegle do siebie. Najczęściej, spotykana długość takiej wsi waha się od 0,2 do 2 km. Ulicówka występowała masowo na Powiślu, szczególnie w pobliżu Puław i na północ od nich.
Wieś Puławy składała się zapewne z kilkunastu chałup. Rejestr pogłównego województwa lubelskiego z 1676 r. (czyli podatku pobieranego bez względu na posiadany majątek od szlachty gołoty, Żydów i chłopów) podaje, że wieś Puławy zamieszkana była przez 110 dusz pańszczyźnianych oraz trzy rodziny kupców i dwóch Żydów.
Jednym ze skutków budowy pałacu było powstanie obok tej wsi pańszczyźnianej niewielkiej początkowo odsady rzemieślniczo-handlowej, która spełniała służebną rolę wobec mieszkańców pałacu. Być może taką rolę spełniał m.in. Mateusz Chomicki, puławski krawiec, notowany w 1678 r.
Funkcjonował również skład solny. Obowiązki podsekretarza puławskiej Komory Solnej sprawował w 1677 r. Jan Kosiński.
Obraz Puław uzupełniony opisem, dokonany w 1679 r. przez Franciszka Paulina Dalerac’ a, kawalera de Beaujeu: „Jedna droga od Bełżyc wiedzie na prawo przez Puławy, druga na lewo przez Kazimierz. Pierwszą obierają zwykle najemni furmani utrzymując, że jest krótsza; druga droga jednak, zdaniem moim, jest lepsza, jakkolwiek dłuższa i tą zawsze jeździł dwór jako piękniejszą i mającą jedyny trudny spadek ku Kazimierzowi”.
W okresie budowy pałacu puławskiego podróżni częściej wybierali jeszcze przeprawę w Kazimierzu, ale rola promu w Puławach i na Włostowicach popularne były również z powodu handlu spławnego na Wiśle. W XVII w. największym portem rzecznym na południe od Warszawy był nadal Kazimierz.
Na Wiśle pojawiać się jednak zaczęły różnego typu statki także z przystani w Puławach i Włostowicach. Wśród właścicieli przedsiębiorstw transportowych, czerpiących zyski z pobierania opłat za przewóz, czyli z frochtu, pojawiają się nazwiska ludzi związanych z tymi przystankami. I tak, jednym z bardziej znanych frochtarzy był Piotr Unter z Włostowic, właściciel statków i przedsiębiorca. Pojawił się w handlu wiślanym około połowy XVII w., by w krótkim czasie wyróżnić się zarówno ilością przewożonych towarów, jak również rozległością kontaktów handlowych.
I tak w ciągu czterech lat wywiózł 936 łasztów zboża, co dało średnią roczną 234 łaszty. Przypomnijmy, że łaszt jest dawną jednostką pojemności ciał sypkich i równał się, w zależności od miejsca i czasu, od 2900 do 4000 litrów. Dodać należy, że średnia roczna u wszystkich kupców handlujących zbożem wynosiła 158 łasztów. Podobnie czołową pozycję zajmował Piotr Unter w handlu skórami, woskiem i płótnem.
O jego obrotach wymownie mówi wysokość opłacanego cła od towarów własnych i wiezionych z frochtu, która w 1650 r. sięgnęła kwoty 225 zł. Czy była to duża kwota? Dla porównania dodajmy, że wartość chałupy zagrodniczej wraz ze sprzętem w 1697 r. w jednej z miejscowości podkrakowskich wyceniono na 200 zł. W celu zwiększenia obrotów zawiązał Unter spółkę z hurtownikiem z Kazimierza, Lorensem Górskim, z bogatej rodziny kupieckiej. Z usług Untera przy spławie towarów do Gdańska korzystali przedstawiciele największych współczesnych rodów magnackich, w tym np. wojewoda kijowski, hospodar mołdawski. Korzystał również wymieniony wyżej Samuel Edwards, właściciel przedsiębiorstwa handlowego, posiadającego w Puławach swoje przedstawicielstwo.
Oprócz Piotra Untera znanym frochtarzem, kupcem i przedsiębiorcą przewozowym był Mikołaj Drutkowski, działający na terenie Stężycy i Puław i związany również z Włostowicami. Oprócz towarów własnych przewoził towary wojewody krakowskiego, Władysława Dominika Zasławskiego, w tym zboże, potaż i szmelcuję (gatunek potażu).
Mniejszy zakres usług świadczył Józef (nazwisko nieznane), Żyd z Włostowic, posiadający szkutę, którą przewoził towary własne oraz z frochtu Melchera Ennk z Zamościa. Dwukrotnie w rejestrze celnym występuje Andrzej Zieleniowicz, frochtarz i kupiec przewożący rocznie przeciętnie 75 łasztów zboża.
Często transporty określonych towarów do Gdańska były okazją do dołączenia się z mniejszą ilością innego asortymentu. W dniu 31 marca 1634 r. szereg chłopów, a wśród nich Jakub Opatka z Włostowic, wykorzystało spławiane na tratwach drewno do przewiezienia pewnych ilości śliwek do Gdańska.
W latach 1678-1692 notowany był w Puławach kupiec Samuel Krygier, określany w dokumentach jako „mercator gedanensis” (kupiec gdański). Z żeglugą wiślaną związane jest ważne odkrycie archeologiczne, jakiego dokonano w 1937 r. w korycie Wisły, w okolicach Kazimierza. Odnaleziono stewę statku.
Stewa to zakończenie przedniej lub tylnej części kadłuba statku i przedłużenie stępki w dziobie. Stewa dziobowa, czyli dziobnica, łączy obie burty statku i stanowi przedłużenie stępki w części dziobowej statku. Natomiast stewa rufowa, czyli tylnica, stanowi zakończenie rufowej części kadłuba statku, łączy poszycie burt oraz zawiera wyjście wału śrubowego ze śrubą i zawieszenie steru.
Odnaleziona stewa wykonana została z jednego pnia dębu, bardzo starannie wybranego, prawie bez śladów sęków. Obróbki dokonano głównie toporem lub ciosłą (dawne narzędzie używane do żłobienia niecek i koryt) oraz – być może – dłutem. Nie stwierdzono użycia piły.
Dokładniejsza analiza znaleziska pozwala przyjąć, że znaleziona część statku jest dziobnicą, którą można oglądać w Muzeum Nadwiślańskim w Kazimierzu Dolnym.
• Za tydzień: Tratwą do Gdańska
Była typową ulicówką. To jeden z najstarszych kształtów wsi. Składa się z dwóch zwartych szeregów zagród, stojących po obu stronach drogi, przeciwlegle do siebie. Najczęściej, spotykana długość takiej wsi waha się od 0,2 do 2 km. Ulicówka występowała masowo na Powiślu, szczególnie w pobliżu Puław i na północ od nich.
Wieś Puławy składała się zapewne z kilkunastu chałup. Rejestr pogłównego województwa lubelskiego z 1676 r. (czyli podatku pobieranego bez względu na posiadany majątek od szlachty gołoty, Żydów i chłopów) podaje, że wieś Puławy zamieszkana była przez 110 dusz pańszczyźnianych oraz trzy rodziny kupców i dwóch Żydów.
Jednym ze skutków budowy pałacu było powstanie obok tej wsi pańszczyźnianej niewielkiej początkowo odsady rzemieślniczo-handlowej, która spełniała służebną rolę wobec mieszkańców pałacu. Być może taką rolę spełniał m.in. Mateusz Chomicki, puławski krawiec, notowany w 1678 r.
Funkcjonował również skład solny. Obowiązki podsekretarza puławskiej Komory Solnej sprawował w 1677 r. Jan Kosiński.















Komentarze