Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sprawa „Agaty” bez odwołania. Prawnik z KUL komentuje sprawę

MSZ nie odwołał się od wyroku Trybunału w Strasburgu w głośnej sprawie gimnazjalistki z Lublina, która usunęła ciążę. – Ten wyrok jest niekorzystny dla Polski – twierdzi prawnik z KUL.
Sprawa „Agaty” bez odwołania. Prawnik z KUL komentuje sprawę
Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł jednogłośnie, że Polska naruszyła trzy przepisy europejski
Cztery lata temu „Agata” (tak nazwali dziewczynę dziennikarze) – wówczas 14-letnia – trafiła do szpitala im. Jana Bożego w Lublinie. Miała zaświadczenie z prokuratury, że ciąża jest wynikiem „czynu zabronionego”, bo doszło do współżycia seksualnego z osobą poniżej 15. roku życia. Szpital jednak odmówił przeprowadzenia aborcji. Taką samą decyzję podjął szpital w Warszawie. Aborcję wykonano dopiero w Gdańsku. 14-latka i jej matka poskarżyły się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, że utrudniano im przeprowadzanie zabiegu. Zarzuciły też szpitalowi w Lublinie, że publicznie informował o historii dziewczyny. Dwa lata temu Trybunał zdecydował, że Agata dostanie 30 tys. euro odszkodowania. Sędziowie przyznali również 15 tys. euro jej matce (była – obok córki – skarżącą w tej sprawie). Oprócz tego Polska ma im zapłacić 16 tys. euro na pokrycie poniesionych kosztów i wydatków. Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie znalazło podstaw prawnych, żeby odwołać się od wyroku Trybunału – miało na to czas do 30 stycznia. – To słuszna decyzja i mam nadzieję, że ministerstwo nie ulegnie teraz pod naciskiem konserwatystów – napisała na swoim blogu poseł Wanda Nowicka z Ruchu Palikota. Twierdzi, że „Agata” została „okrutnie i nieludzko” potraktowana przez „polski wymiar sprawiedliwości, szpitale i przedstawicieli Kościoła Katolickiego”. Decyzją MSZ rozczarowani są prawnicy z Instytutu na Rzecz Państwa KUL, którzy uczestniczyli w procesie. – Przedstawiliśmy resortowi nasze stanowisko. Ten wyrok jest niekorzystny dla Polski – tłumaczy dr Tomasz Sieniow z Katedry Prawa Unii Europejskiej KUL. – Wyrok narusza margines uznania państwa w sposobie regulacji kwestii aborcji. Pośrednio narzuca prawo do aborcji, domagając się wprowadzenia procedur dostępu do niej. Przez to wyrok Trybunału w sprawie „Agaty” wykracza poza język konwencji o ochronie praw człowieka, która nie reguluje dostępu do aborcji. Wyrok ingeruje również w wolność sumienia lekarzy, bagatelizuje ich prawo do sprzeciwu sumienia. Według Sieniowa wszystko wskazuje na to, że Trybunał jednostronnie zbadał materiał dowodowy, a dziewczyna pod presją rodziny ostatecznie zgodziła się na aborcję. Stąd miały płynąć cierpienia „Agaty”, na które powoływała się jej prawniczka przez Trybunałem.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama