Uwaga kierowcy. Dożywotnia utrata prawa jazdy to nie martwy przepis
Już co najmniej kilkunastu kierowców zostało tak ukaranych przez lubelskie sądy. To wyrok za spowodowanie poważnego wypadku po pijanemu.
- 03.02.2013 15:22

Stanisław Z., latem ubiegłego roku po pijanemu spowodował wypadek w Wólce Rokickiej pod Lubartowem. Jego samochód zjechał na przeciwny pas i uderzył w inne auto. Zginęła żona Stanisława Z. i jego dwie córeczki. Trzy kolejne osoby zostały ciężko ranne. W ubiegły czwartek Sąd Rejonowy w Lubartowie nieprawomocnym wyrokiem skazał go na cztery lata więzienia. Oprócz tego usłyszał, że nigdy już nie może usiąść za kierownicą samochodu.
Tego samego dnia, taki sam zakaz usłyszał Jerzy F. Traktorzysta w kwietniu zeszłego roku w Zagrodach prowadził ciągnik mając ponad 0,6 promila. Skręcając w lewo nie ustąpił pierwszeństwa motocykliście, który wjechał w maszynę podczepioną do traktora. Motocyklista nie przeżył a pojazd Jerzego F. ciągnął jeszcze jego zwłoki przez dwa kilometry. Traktorzysta za spowodowanie po pijanemu śmiertelnego wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia, oprócz dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, został skazany nieprawomocnie na półtora roku więzienia.
Kierowcy odpowiadali na podstawie zapisów kodeksu karnego, które weszły w życie w lipcu 2010 roku.
– Sąd musi orzec zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na zawsze wobec sprawców, którzy pod wpływem alkoholu spowodowali śmiertelne wypadki, doprowadzili do poważnych obrażeń albo uciekli z miejsca wypadku – mówi Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie. – Tylko w wyjątkowych przypadkach można od takiego zakazu odstąpić.
Sądy nie prowadzą statystyk ilu kierowcom wymierzono dożywotni zakaz prowadzenia samochodów. Wiadomo tylko ile miały spraw dotyczących pijanych sprawców poważnych wypadków, w których takie zakazy powinny zapaść. W zeszłym roku w sądach rejonowych podległych Sądowi Okręgowemu w Lublinie było ich 11.
– Pamiętam cztery sprawy, w których zapadły zakazy prowadzenia pojazdów na zawsze – mówi Artur Kubik, prokurator rejonowy w Hrubieszowie. – Np. w Trzeszczanach i Hrubieszowie, w których zginęli pasażerowie pojazdów prowadzonych przez nietrzeźwych kierowców.
Reklama

Komentarze