Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wisła zremisowała z Olimpią Elbląg 1:1, ale przewaga stopniała

Wisła zremisowała w środę na wyjeździe z Olimpią Elbląg 1:1. Niby wynik nie jest zły, ale sytuacja puławian w tabeli i tak się skomplikowała. Kolejny mecz wygrała Stal Stalowa Wola, a to oznacza, że Duma Powiśla ma już ledwie „oczko” przewagi nad strefą spadkową
Wisła zremisowała z Olimpią Elbląg 1:1, ale przewaga stopniała

Autor: KS WISŁA PUŁAWY

Trener Bohdan Bławacki zaskoczył składem swojej drużyny. Od pierwszego gwizdka na murawie po stronie przyjezdnych nie było ani jednego nominalnego napastnika. Na ławce siedział Robert Hirsz, a w osiemnastce nie znalazł się w ogóle Alen Ploj.

Od początku spotkanie było otwarte. Najpierw zaatakowali gospodarze, ale bez efektu bramkowego. Później groźnie strzelał Michał Kobiałka. Aktywny był też Piotr Zmorzyński, który dawał się obrońcom rywali mocno we znaki. Mimo wyrównanej walki i sytuacji z obu stron po pierwszej połowie w dużo lepszych humorach byli jednak gracze Olimpii. W 39 minucie po centrze z bocznej strefy boiska walkę w powietrzu wygrał Anton Kołosov i celną główką zaskoczył Sebastiana Madejskiego. O mały włos do przerwy goście nie znaleźli się w jeszcze większych tarapatach. Radosław Stępień w doliczonym czasie gry stanął oko w oko z Madejskim, ale na szczęście w ostatniej chwili na linii interweniował Jakub Poznański, który uchronił swój zespół od straty drugiego gola.

Po zmianie stron trener Bławacki od razu posłał do boju Hirsza, a także Sylwestra Patejuka. Wisła szybko szukała wyrównania i udało się w 60 minucie za sprawą Zmorzyńskiego. Skrzydłowy puławian miał też trochę szczęścia, bo piłka po rykoszecie zmyliła golkipera z Elbląga. Kolejne fragmenty? Duma Powiśla nie zadawalała się remisem i chciała zgarnąć pełną pulę. Groźnie strzelał Hirsz, a próbowali także: Zmorzyński i Niklas Zulciak. W samej końcówce gospodarze mieli za to rzut rożny. Ostatecznie zawody zakończyły się jednak podziałem punktów.

Stal Stalowa Wola pokonała w środę Rozwój Katowice 4:1 i wydostała się ze strefy spadkowej. Pod kreską znalazł się za to Gryf Wejherowo. Ważna będzie najbliższa kolejka. Wisła gra u siebie z wiceliderem – Wartą Poznań (sobota, godz. 18). Z kolei Gryf jedzie na boisko ostatniej w tabeli Gwardii, a „Stalówka” zmierzy się w gościach z przedostatnią Legionovią.

Olimpia Elbląg – Wisła Puławy 1:1 (1:0)

Bramki: Kołosov (39) – Zmorzyński (60).

Olimpia: Tułowiecki – Balewski, Lewandowski, Wenger, Filpczyk, Niburski (77 Szmydt), Kiełtyka, Korkliniewski (70 Ressel), Kurbiel (62 Lisiecki), Stępień, Kolosov.

Wisła: Madejski – Pielach, Poznański, Sulkowski, Kobiałka, Sedlewski (72 Żemło), Zmorzyński, Meskhia (46 Hirsz), Zulciak (88 Brzeski), Pożak (46 Patejuk), Popiołek.

Żółte kartki: Ressel, Korkliniewski – Żemło.

Sędziował: Szymon Lizak (Poznań).


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama