Reklama
Biuro podróży zapłaci karę
Lubelscy urzędnicy ukarali polską spółkę firmy Vacansoleil zajmującej się m.in. wynajmowaniem luksusowych domków kempingowych w całej Europie. Za używanie w umowach zapisów ograniczających prawa klientów ma zapłacić 11 tys. zł. Decyzja nie jest prawomocna, biuro może się od niej odwołać do sądu.
- 07.02.2013 17:39

W listopadzie 2011 r. na biuro podróży poskarżył się jeden z klientów. Gdy UOKiK przyjrzał się wzorcowi umowy, okazało się, że ci, którzy rezygnowali z wypoczynku musieli liczyć się z kosztami od 20 do 100 proc. ceny. – Wielkość kwoty zależała od liczby dni, jakie pozostawały do wyjazdu, np. 80 proc. przy rezygnacji pomiędzy 28 a 15 dniem do wyjazdu – mówi Małgorzata Cieloch, rzecznik UOKiK.
Zgodnie z prawem firma może dokonywać potrąceń, jeśli klient rezygnuje z usługi. Ale nie mogą one być ustalane z góry, a jedynie odzwierciedlać koszty, które faktycznie poniósł przedsiębiorca. Na takiej samej zasadzie za niezgodne z prawem UOKiK uznał też zastrzeżenie, że klient może przenieść swoją rezerwację na inna osobę nie później niż 7 dni przed wyjazdem, o ile zapłaci 200 zł.
Urzędnicy zakwestionowali też klauzule ograniczające odpowiedzialność Vacansoleil za szkody takie jak kradzież, utrata zdrowia, czy śmierć.
Reklama
Komentarze