Tyle już razy przychodnie i szpitale skorzystały z nowego systemu. Tylko w ok. 4 proc. przypadków eWUŚ pokazał, że pacjent nie jest ubezpieczony.
(opr. izi)
11.02.2013 19:08
(Jacek Świerczyński/ Archiwum)
Z początkiem tego roku system Elektronicznej Weryfikacji Uprawnień Świadczeniobiorcy (eWUŚ) zastąpił tradycyjne dokumenty potwierdzające ubezpieczenie pacjenta. Teraz, żeby skorzystać z bezpłatnej wizyty u lekarza, wystarczy mieć przy sobie dowód osobisty. Pracownik przychodni sprawdza numer PESEL w systemie w ten sposób upewnia się, czy dany pacjent jest ubezpieczony.
Do tej pory Lubelski Oddział Wojewódzki NFZ zanotował ok. 4 mln 140 tys. takich sprawdzeń w szpitalach i w przychodniach (średnio 135 tys. dziennie). Tylko w przypadku 4,19 proc. z nich system pokazał, że pacjent nie ma prawa do bezpłatnej opieki medycznej.
Jak informuje NFZ, z eWUŚ korzystają już niemal wszyscy świadczeniodawcy (99,8 proc.). Pracownicy lubelskiego oddziału funduszu każdego dnia odpowiadają na pytania ok. 100 osób. Zgłaszają się głównie pacjenci, których system weryfikuje negatywnie. W takich przypadkach najczęściej okazuje się, że małżonek lub rodzic nie zgłosił ich do ubezpieczenia członków swojej rodziny.
Warto pamiętać, że nawet jeśli system pokaże, że nie jesteśmy ubezpieczeni, to i tak możemy skorzystać z bezpłatnej opieki medycznej. Jeżeli pacjent jest pewien, że jest ubezpieczony, może napisać stosowne oświadczenie.
Komentarze