Reklama
Ks. Puzewicz: \"W moim tekście nie było pochwały zachowań homoseksualnych\"
Herezję zarzucił ks. Mieczysławowi Puzewiczowi prawicowy publicysta Tomasz Terlikowski. Poszło o wpis duchownego na jego blogu, że w niebie będą m.in. lesbijki i geje. W środę wpis zniknął z Internetu. Ksiądz wydał zaś oświadczenie.
- 20.02.2013 15:48

Zaczęło się od wpisu pt. \"LGBT (lesbijki, geje, biseksualiści, osoby transgenderyczne-red.) w niebie”, który 15 lutego b.r. na swoim blogu zamieścił ks. Mieczysław Puzewicza, dyrektor Radia eR, rozgłośni Archidiecezji Lubelskiej, były rzecznik abp Józefa Życińskiego.
Duchowny opisał swój sen, w którym spotkał Jezusa Chrystusa, który oprowadził go po \"Włościach Niebieskich”. – Najpierw była piękna sala z samymi kobietami. (…) Kim są? – zgadywałem – napisał na swoim blogu ks. Puzewicz. – A Pan Jezus, który nadal umie czytać w ludzkich myślach bez wahania wyjaśnił: \"To lesbijki. Moje siostry lesbijki”. W drugiej Sali (…) byli z kolei sami mężczyźni (…) Już się domyślałem, ale Pan Jezus mnie uprzedził: \"Tak, dobrze myślisz, to moi bracia geje!”.
Ks. Puzewicz opisuje dalej, że w kolejnych salach byli biseksualiści i osoby o niezgodnej z biologiczną tożsamości płciowej. – Pan Jezus nadal czytał w moich myślach i zagadnął z uśmiechem – \"Niezgodne z tradycją? I z Pismem Świętym? Wiem, to moja specjalność! Od dwóch tysięcy lat.” – pisze dalej duchowny. – \"I na koniec wycieczki zapytał; \"Zostajesz?” A ja, zgodnie z sumieniem, odrzekłem: \"Panie Jezu, gdzie Ty, zawsze i ja!”
I choć wpis polubiło na Facebooku ponad 200 osób to wywołał on oburzenie prawicowego publicysty. Tomasz Terlikowski, naczelny Fronda.pl zarzucił duchownemu z Lublina, że nie mówi nic o grzeszności aktów homoseksualnych. – Zamiast tego jest sugestia, że Jezus od dwóch tysięcy lat promuje rzeczy niezgodne z Pismem Świętym i Tradycją (…) – napisał na fronda.pl Terlikowski. Jego zdaniem duchowny \"pokazuje, że popadł nie tylko w homoherezję, ale w zupełnie zwyczajną herezję”.
– Jego (ks. Puzewicza-red.) zachowanie wydaje mi się nieroztropne – uważa ks. Krzysztof Podstawka, rzecznik archidiecezji lubelskiej. – Ludzie mogą pomyśleć, że Kościół promuje akty homoseksualne. A tak nie jest.
– Jest to nowe podejście do tematu – podkreśla z kolei Yga Kostrzewa ze Stowarzyszenia Lambda Warszawa, działające na rzecz m.in. gejów i lesbijek. – Wpis księdza nikogo nie obraża, jest bardzo ładny. I dodaje: Jego usunięcie świadczy o tym, że jest cenzura w Polsce.
W środę ks. Puzewicz spotkał z metropolitą lubelskim, abp Stanisławem Budzikiem. Tego samego dnia jego wpis został usunięty z bloga, zaś po południu ks. Puzewicz wydał oświadczenie. – W moim tekście absolutnie nie było pochwały zachowań homoseksualnych – przekonuje ks. Puzewicz. – Była próba zwrócenia uwagi na to, że takie osoby są też w chrześcijaństwie, są w Kościele, też dążą do bliskości z Panem Bogiem, pragną prowadzić życie sakramentalne. Kościół w swoim nauczaniu nie potępił homoseksualistów jako orientacji, ale zwraca uwagę na to, że grzechem są akty homoseksualne.
\"Wierzę, że wszyscy mają prawo do zbawienia, również osoby określane mianem LGBT.
Wszyscy, jako chrześcijanie, jesteśmy zobowiązani do walki z każdym grzechem. W moim tekście absolutnie nie było pochwały zachowań homoseksualnych. Była próba zwrócenia uwagi na to, że takie osoby są też w chrześcijaństwie, są w Kościele, też dążą do bliskości z Panem Bogiem, pragną prowadzić życie sakramentalne. Kościół w swoim nauczaniu nie potępił homoseksualistów jako orientacji, ale zwraca uwagę na to, że grzechem są akty homoseksualne.
Święty Paweł, tworząc listę tych, którzy nie posiądą Królestwa Bożego (np. 1 Kor 6), oprócz mężczyzn współżyjących ze sobą, wymienia także m.in. złodziei, pijaków i chciwców. Jest więc oczywiste, że każdy grzech zamyka drogę do Królestwa Bożego.
W swojej wizji, zdecydowanie literackiej, w której umieściłem w niebie osoby o innych orientacjach seksualnych, nie dążyłem ani do promocji homoseksualizmu ani do lekceważenia problemu. To reakcja wobec pojawiającego się czasem skrótu myślowego, który umieszcza osoby o orientacji homoseksualnej w piekle, czy też nie umieszcza ich wśród osób zbawionych. To nie jest zgodne z nauką Kościoła.
Druga rzecz, na którą chcę zwrócić uwagę, dotyczy tego, co się obecnie dzieje w przestrzeni publicznej. Z jednej strony jest dyskurs prowadzony przez środowiska zbliżone do Ruchu Palikota, gdzie homoseksualizmowi nadaje się wartość dodaną: jeśli ktoś ma inną orientację seksualną to znaczy, że jest kimś lepszym. Po drugiej stronie są tacy, którzy takim osobom odmawiają godności. Tymczasem wszyscy, którzy w pracy duszpasterskiej spotykają się z tym problemem wiedzą, że nie można odmówić osobie o takiej orientacji ani prawa do zbawienia, ani godności, ani prawa do obecności w Kościele.
Możemy mówić o osobach homoseksualnych z dużym szacunkiem. Skoro potrafimy tak mówić o osobach popełniających inne grzechy (np. grzech pijaństwa czy kradzież) nie rozumiem dlaczego mielibyśmy odmawiać tego szacunku osobom o innej orientacji homoseksualnej.\"
Reklama

Komentarze