Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ks. Puzewicz zachęca do \"bycia sobą\"

Ks. Mieczysław Puzewicz, autor wpisu na swoim blogu o lesbijkach i gejach w niebie teraz zachęca do \"bycia sobą\", bo \"to konieczny warunek zbawienia\". Abp Stanisław Budzik nie komentuje ostatnich przemyśleń duchownego. Nie czytał ich jeszcze.
Ks. Puzewicz zachęca do \"bycia sobą\"
Ks. Mieczysław Puzewicz (Archiwum)
W środę wpis ks. Mieczysława Puzewicza na jego blogu wywołał kontrowersje. Duchowny opisywał i opublikował w Internecie swój sen o niebie, gdzie byli zarówno geje jak też lesbijki i biseksualiści. Prawicowy publicysta Tomasz Terlikowski, naczelny Fronda.pl zarzucił dyrektorowi Radia eR herezję. Podkreślał, ze duchowny nie wspomina nic o tym, że akt homoseksualny jest grzechem. Po spotkaniu z metropolitą lubelskim abp Stanisławem Budzikiem ks. Puzewicz usunął kontrowersyjny wpis. Tego samego dnia wydał też oświadczenie, w który zapewnia, że \"w jego tekście nie było pochwały zachowań homoseksualnych”. Po medialnej burzy, na blogu księdza pojawiły się kolejne wpisy. W jednym kapłan dziękuje za listy, smsy i telefony. \"Od życzliwych i mniej życzliwych, które ostatnio otrzymuję.\" – pisze ks. Puzewicz. \"Od każdego człowieka, od każdego z Was, jest bardzo blisko do Pana Boga\". Z kolei w ostatnim wpisie ksiądz zachęca do \"bycia sobą” bo jest to \"konieczny warunek zbawienia”. Ksiądz przypomina też, że Chrystus znał osoby różnego pokroju. \"Jezus z Nazaretu, kumpluje się z celnikami, dziewczynami z półświatka, odrzuconymi trędowatymi i pogardzanymi ubogimi. Obrywa z lewej, prawej i ze środka – czytamy na Itinerarium.pl. \"Obrywa z lewej, prawej i ze środka – \"Odszedł od zmysłów! Ma w sobie Belzebuba!”. Ale postępuje wedle zasady: \"Bądź sobą, bez względu na to, co inni o tobie powiedzą!” Nie lubią Go faryzeusze i saduceusze, Rzymianie i elita polityczna. Zostaje uznany za heretyka i zgładzony. Płaci najwyższą cenę za bycie sobą.\" Metropolita lubelski nie chciał w piątek komentować kolejnych przemyśleń ks. Puzewicza. – Jeszcze ich nie czytałem – ucina abp. Stanisław Budzik.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama