W maju Komisja Europejska przedstawiła propozycje, jak wyglądać mają nowe fundusze, a od września trwają nad nimi intensywne prace w Parlamencie Europejskim. Rozporządzenie o wspólnych przepisach oraz te bardziej szczegółowe o każdym z funduszy z osobna to szczegółowe i obszerne teksty, na brak pracy więc nie narzekamy. W parlamentarnej Komisji Rozwoju Regionalnego, w której zasiadam, na pierwszy ogień wzięliśmy Europejski Fundusz Społeczny. Cieszę się, że zostałem mianowany koordynatorem prac nad tym dokumentem z ramienia grupy Europejskiej Partii Ludowej, gdyż to bardzo ważny, a mam wrażenie że czasem niedoceniany fundusz.
Europejski Fundusz Społeczny (EFS) nie finansuje dużych projektów infrastrukturalnych. To nie z jego środków buduje się w Polsce drogi, oczyszczalnie ścieków czy rewitalizuje place, rynki i ryneczki. Ma jednak nie mniej ważne zadanie. W centrum jego zainteresowania jest człowiek, gdyż nadrzędnym celem EFS ma być pomaganie obywatelom UE w znajdowaniu lepszych miejsc pracy poprzez podnoszenie ich umiejętności i umożliwienie przekwalifikowania się, a także wyrównywanie szans i wspieranie włączenia społecznego. Tak było w latach 2014-2020 i tak ma być też w kolejnych. Nie ma więc rewolucji, ale chcemy do tego programu wprowadzić kilka ważnych zmian. Przede wszystkim, duży nacisk położony będzie na to, co w XXI wieku najważniejsze: naukę umiejętności cyfrowych i przedsiębiorczości, stanowiących podstawę na dynamicznie zmieniających się rynkach pracy. To nie może być przywilej dla wybranych, ale standard, dostępny dla wszystkich obywateli. Dużo środków przeznaczonych będzie także na działania ukierunkowane na ludzi młodych, nie zapominamy także o niepełnosprawnych czy osobach 50+, które potrzebują szczególnego wsparcia na rynku pracy. Po 2021 roku w ramach EFS+ dostępna będzie także pomoc żywnościowa i materialna dla osób najbardziej potrzebujących.
Aby te założenia stały się rzeczywistością, musimy powalczyć trochę z czasem. Nowy program ma wejść w życie 1 stycznia 2021 roku. Wydaje się to odległą przyszłością, musimy jednak wziąć pod uwagę, że aby tak się stało, rozporządzenie musi przyjąć Parlament, potem rozpoczną się negocjacje z Radą Unii Europejskiej, a dopiero gdy osiągniemy gotowy kompromis, do pracy zabiorą się władze krajowe, lokalne i regionalne, które stworzą programy operacyjne wdrażające ESF+ w oparciu o lokalne realia i potrzeby. Jak widać nie ma czasu do stracenia, dlatego w Parlamencie praca wre, czasem mam wręcz wrażenie, że w systemie 24/7!

Komentarze