- 8 miliardów ton plastiku wyprodukowane w ciągu niecałych 65 lat, 6 miliardów ton odpadów – to są liczby, które mówią więcej niż 4 miliardy ton plastiku tylko w Europie. Oceany zostały zamienione w śmietniki i umierają – powiedziała w trakcie debaty Frederique Ries, eurodeputowana z Belgii.
Obecnie produkty z tworzywa sztucznego stanowią 70 proc. odpadów w morzu.
Stanowisko Parlamentu Europejskiego zostało poparte przez 571 europosłów, 53 było przeciw, a 34 wstrzymało się od głosu. Z dwóch europosłów z naszego regionu na głosowaniu był obecny tylko Mirosław Piotrowski (PiS). Krzysztofa Hetmana (PSL) na liście obecnych na środowym posiedzeniu w Starsburgu nie ma.
Co jeszcze jest w unijnej dyrektywie?
* Do 2025 r. o 25 proc. UE chce ograniczyć stosowanie małych jednorazowych opakowań żywnościowych (tzw. on-the-go). To polistyrenowe opakowania na burgery, kanapki, pojemniki na owoce, warzywa, desery czy lody. Państwa członkowskie będą zobowiązane do przygotowania planów krajowych w celu zachęcenia do wykorzystywania produktów wielokrotnego użycia, a także zapewnienia recyklingu.
* Nakrętki mają być na stałe przytwierdzone do opakowań na napoje od 2022, a 90 proc. butelek PET ma trafiać do recyklingu.
* Plastikowe produkty, których nie można w tej chwili zastąpić, będą musiały zostać zredukowane przez państwa członkowskie w "ambitny i trwały sposób" do 2025 r.
* Do 2025 r. 90 proc. plastikowych butelek do napojów ma być zbierane osobno i poddawane recyklingowi. Praktyki takie już są stosowane w niektórych państwach. W Holandii czy Niemczech sklepy pobierają kaucję za butelki plastikowe
* Zgodnie ze stanowiskiem europarlamentu, które może być jeszcze zmienione w negocjacjach, kraje unijne będą musiałby zapewnić, że co najmniej 50 proc. zgubionego lub porzuconego sprzętu do poławiania ryb, który zawiera plastik, będzie corocznie zbierane. Z takiego sprzętu pochodzi 27 proc. śmieci zbieranych na europejskich plażach.
* Filtry papierosowe zawierające plastik zostaną one zredukowane o 50 proc. do 2025 roku i o 80 proc. do 2030 roku. Państwa członkowskie będą też musiały dopilnować, aby przedsiębiorstwa tytoniowe pokrywały koszty zbiórki odpadów dla tych produktów, w tym transportu, obróbki i zbierania śmieci.
Przyjęte przez eurodeputowanych stanowisko nie kończy procesu legislacyjnego. Gdy do rozmów będą gotowe państwa członkowskie reprezentowane w Radzie UE, będą się mogły rozpocząć negocjacje. Później wdrożeniem dyrektywy zajmą się władze krajowe, które zdecydują o tym, jakie zastosować środki, by osiągnąć wyznaczone cele. Wprowadzenie kaucji czy zakazów to niektóre z możliwości.














Komentarze