Reklama
Nowy dworzec autobusowy w Lublinie. Za 371 mln zł
Miasto chce zabudować cały teren między ulicami Gazową, Dworcową i Młyńską. Projekt nowoczesnego dworca ma być wybrany w konkursie. Prezydent dostał właśnie zgodę radnych na zakup gruntu.
- 01.03.2013 20:18

Nowy dworzec ma powstać w miejscu Dworca Południowego PKS, obok głównej stacji kolejowej Lublina. Miasto planuje tu węzeł komunikacyjny łączący kolej, autobusy i komunikację miejską.
– Budynek miałby trzy kondygnacje nadziemne i jedną podziemną – wyjaśnia Tadeusz Dziuba, dyrektor Wydziału Inwestycji i Remontów w Urzędzie Miasta. Autobusy nie stawałyby pod chmurką, ale praktycznie wjeżdżały do wnętrza. – To uproszczenie, ale można tak to określić.
Większość obiektu mają zająć lokale komercyjne, które będą \"zarabiać” na utrzymanie obiektu. – Chodzi o funkcje związane z obsługą podróżnych, takie jak kawiarnie, restauracje, ale też butiki – wyjaśnia dyrektor.
Obsługa podróżnych, w tym poczekalnie, ma zająć co najmniej jedną trzecią powierzchni.
Zmienić ma się również cała okolica. Mowa jest o pętli autobusowo-trolejbusowej, parkingach czy też systemie informacji pasażerskiej. – Na pewno konieczna będzie budowa podziemnego przejścia między dworcem autobusowym i kolejowym – mówi Dziuba.
Ratusz rozpoczął już procedurę w sprawie tzw. decyzji lokalizacyjnej. Z wniosku dowiadujemy się, że zabudowa ma zająć 6,7 tys. mkw. działki, a kubatura budowli przekroczy 100 tys. m sześc.
Koszt całości szacowany jest na 371 mln zł. Taka kwota widnieje w wykazie inwestycji, na które miasto chce pozyskać dotacje z następnego budżetu Unii Europejskiej. Mowa o puli zwanej wstępnie \"Zintegrowane Inwestycje Terytorialne”.
Rada Miasta dała właśnie prezydentowi Lublina zgodę na zakup gruntu i prawa użytkowania wieczystego. Grunt miasto może odkupić od Skarbu Państwa za złotówkę. Za wieczyste prawo użytkowania musi zapłacić odkupując je od podległej samorządowi województwa spółki PKS Wschód. – Jesteśmy w stanie zapłacić pieniędzmi z rezerwy na zakup nieruchomości – zapewniał radnych Andrzej Jedziniak, dyrektor Wydziału Geodezji w Urzędzie Miasta.
Zadłużony PKS Wschód wystawiał już działkę na przetarg. Cena wywoławcza 2,6 mln zł nikogo jednak nie skusiła. Nie wiadomo jeszcze, ile miałoby zapłacić miasto. Zgoda radnych otwiera prezydentowi drogę do zlecenia wyceny działki i podjęcia negocjacji z marszałkiem.
Po zakończeniu inwestycji obecny Dworzec Główny PKS na Podzamczu zostałby zlikwidowany. Pozostałby tam tylko punkt przesiadkowy.
Reklama
Komentarze