Nie będzie drapacza chmur przy al. Kraśnickiej. Ratusz uznał, że tak wysoki budynek popsuje panoramę miasta. Zamiast 25 pięter będzie najwyżej 15.
Dominik Smaga
06.03.2013 14:39
(Wydział planowania)
Drapacz chmur miał stanąć w miejscu zajezdni trolejbusowej. Miasto zamierza sprzedać bazę MPK, ale wcześniej chce uchwalić nowy plan zagospodarowania terenu określający, co wolno to zbudować. Obecny plan dopuszcza hipermarket, a miasto chce go uniknąć i szykuje nowy dokument.
Niedawno Ratusz pokazał dwa pomysły na zabudowę. Jedna zakładała dwa główne biurowce o wysokości do 100 m i 75 m, a reszta budynków sięgałaby 25 m. Drugi wariant mówił o biurowcu do 55 m.
– Powinniśmy przełamać barierę mentalną i wybrać wyższy wariant. Potrzeba coraz więcej biur, grunty są coraz droższe, musimy je intensywniej zabudowywać, większą liczbą pięter – mówi Grzegorz Siemiński, zastępca prezydenta miasta. – W grze są oba warianty – zapewniał nas przed południem. Ale się mylił.
Okazuje się, że miasto porzuciło już marzenia o 100-metrowym biurowcu. Urzędników skłoniła do tego Miejska Komisja Urbanistyczno-Architektoniczna, z którą trzeba konsultować projekt nowego planu.
– Uwzględniliśmy uwagi MKUA i do dalszych uzgodnień kierujemy zmieniony projekt, mówiący o maksymalnej wysokości zabudowy nie przekraczającej 55 metrów – mówi Małgorzata Żurkowska, zastępca dyrektora Wydziału Planowania w Urzędzie Miasta. Eksperci uznali, że drapacz chmur popsuje panoramę Lublina.
– Sprawdzaliśmy to tworząc wizualizacje z różnych punktów doliny Bystrzycy, m.in. na wysokości ul. Turystycznej, budowanego stadionu, czy też sąsiedztwa zamku – wylicza.
Teoretycznie miasto mogłoby zignorować zalecenia MKUA, bo nie są one dla Ratusza wiążące. Problemy mogłyby się pojawić na etapie czekających magistrat uzgodnień z ponad 20 różnymi instytucjami od służb kryzysowych, przez wojsko, sanepid, służby ochrony środowiska, policję, straż pożarną i geologa wojewódzkiego aż po… Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W części przypadków miasto potrzebuje tylko opinii, ale w części musi uzyskać zatwierdzenie dla swych pomysłów.
Projekt nowego planu miasto ma wyłożyć do publicznego wglądu w kwietniu lub maju. Wtedy poznamy m.in. szczegóły dotyczące minimalnej i maksymalnej wysokości oraz szerokości budynków. Teren chce wystawić na licytację jeszcze w tym roku, z transakcji spodziewa się ok. 20 mln zł. Inwestor będzie mógł ruszyć z budową dopiero w 2015 r., gdy trolejbusy przeniosą się do nowej zajezdni na Majdanie Tatarskim.
Komentarze