Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dziennik budowy S17. Jest budowa, to musi być i błoto

Zmienna aura sprawia sporo problemów kierowcom. Od kilku dni mieliśmy dodatnie temperatury nawet nocą. Kierowcy jeżdżący ulicą Pliszczyńską oraz przez Sikorówkę narzekają na błoto.
Dziennik budowy S17. Jest budowa, to musi być i błoto
Nowe konstrukcje na placu budowy cieszą kierowców ale kąpiele błotne nie są miłe (Maciej Kaczanowski
Budowa S17 jest dość uciążliwa dla osób mieszkających na terenach sąsiadujących z inwestycją. Na przykład mieszkańcy ulic Pliszczyńskiej i pobliskiej Sikorówki narzekają na błoto. – Wystarczy raz przejechać się przez Sikorówkę, w okolicach budowy wiaduktu czy przez Pliszczyńską i auto nadaje się tylko do myjni. Jak jest sucho, to jeszcze można wytrzymać. Wystarczy jednak trochę wilgoci i drogi w pobliżu budowy S17 są pokryte gęstą mazią. Nie pomagają nawet szczotki czyszczące nawierzchnię – mówi Jan Kołodziej, kierowca z Lublina. Drogowcy wprawdzie sprzątają, ale takiej inwestycji nie można zrealizować bez pewnych uciążliwości. – Wykonawca czyści drogę, ale jesteśmy na etapie robót ziemnych, a więc nie można w 100 proc. zapobiec nanoszeniu błota z budowy na drogę. Kierowcy po prostu muszą się uzbroić w cierpliwość – tłumaczą w GDDKiA.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama