Komisja miała pomagać pacjentom. Działa od roku, odszkodowań brak
Żaden pacjent, który złożył wniosek do Wojewódzkiej Komisji do Spraw Orzekania o Zdarzeniach Medycznych w Lublinie, nie dostał zadośćuczynienia ani odszkodowania. Komisja przy wojewodzie działa już od ponad roku.
- 10.03.2013 17:41

Komisje miały ułatwić pacjentom dochodzenie swoich praw. Mogą się do nich zwracać ludzie, którzy ucierpieli w szpitalu po 1 stycznia 2012 r. W ub. roku do komisji w Lublinie wpłynęło 11 wniosków. To niewiele, bo w całym kraju było ich 404.
Większość lubelskich wniosków dotyczy uszkodzeń ciała albo rozstroju zdrowia (64 proc.), jeden śmierci pacjenta. Jego bliscy wnioskowali o 300 tys. zł. To najwyższa kwota, o jaką ktoś się ubiegał.
Lubelska komisja rozpatrzyła pięć wniosków, jeden zwróciła, a pięć jest w toku. Tylko w jednym przypadku stwierdzono, że pacjent rzeczywiście ucierpiał z powodu zdarzenia medycznego, ale do wypłaty pieniędzy nie doszło.
– Poszkodowany zapewne uznał, że zaproponowana kwota go nie satysfakcjonuje i być może dochodzi swoich roszczeń na innej drodze – ocenia Izabela Tatulińska, manager biura ubezpieczeń firmy EIB SA.
W pozostałych województwach w przypadku 95 wniosków postępowania przed komisjami już się zakończyły. 322 wnioski są nadal przedmiotem prac komisji. Aż 110 z różnych powodów zostało zwróconych. Niektóre były niekompletne, nieopłacone albo nie spełniały wymogów formalnych. Część dotyczyła zdarzeń sprzed 2012 r. albo leczenia ambulatoryjnego. Zdarzyło się też, że wnioski były zwracane na wniosek ich autorów.
Reklama

Komentarze