Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Arkady mają zapłacić 4 mln zł kary. Co z dalszymi krokami wobec inwestora? Miasto milczy

Spółka Arkady potwierdza otrzymanie wezwania do zapłaty kary za niewybudowanie parkingu między ul. Lubartowską a Świętoduską. A ratusz, który zapowiadał dalsze kroki wobec inwestora, na razie nabiera wody w usta
Arkady mają zapłacić 4 mln zł kary. Co z dalszymi krokami wobec inwestora? Miasto milczy
Od lat teren w centrum Lublina, na którym miał powstać m.in. podziemny parking i część gastronomiczna, leży odłogiem

Parking miał powstać do końca minionego roku. Dlatego Ratusz, po wizji lokalnej, zapowiedział skorzystanie z prawa do naliczenia inwestorowi kary w wysokości 4 mln zł. – Pismo z wezwaniem do zapłaty spółka otrzymała w środę i przekazała je prawnikom – potwierdza Marek Woliński, przedstawiciel firmy Arkady. – Inwestor podtrzymuje swoje stanowisko, że opóźnienia wynikają z przyczyn niezależnych od niego i w dalszym ciągu jest zainteresowany realizacją parkingu.

4-milionową karę przewiduje umowa dotycząca użytkowania wieczystego miejskiej ziemi przez spółkę Arkady. Firma biorąca miejski grunt zobowiązała się do tego, że zbuduje tutaj podziemny parking z częścią gastronomiczną. Miała to zrobić do końca zeszłego roku, ale nie dotrzymała słowa.

Już 3 stycznia miejski Wydział Gospodarowania Mieniem przeprowadził wizję lokalną i sporządził protokół stwierdzający brak obiecanego parkingu. – Jest to podstawą do skorzystania z zapisu umowy – oznajmił prezydent Krzysztof Żuk na konferencji prasowej.

– Wydział podejmie działania dotyczące naliczenia kary umownej – powiedział dziennikarzom prezydent. Natomiast jego rzeczniczka, Katarzyna Duma zapewniała, że procedura już się zaczęła: – Wydział przygotowuje wezwanie do zapłaty kary.

Jeszcze tego samego dnia szef większościowego, prezydenckiego klubu radnych poprosił o zwołanie w sprawie Arkad pilnego posiedzenia Komisji Rozwoju Miasta, Urbanistyki i Ochrony Środowiska. – Chcemy usłyszeć wyjaśnienia ze strony miasta i inwestora – tłumaczył Michał Krawczyk. – Jest cała masa wątpliwości i pytań, a teren w centrum miasta od wielu lat leży odłogiem.

Teraz okazuje się, że specjalnych obrad jednak nie będzie. – Zwołanie posiedzenia niczego nie wniesie, a może tylko podgrzać atmosferę – wyjaśnia Anna Ryfka, przewodnicząca komisji. Ratusz przestał nawet informować o tym, co dzieje się w sprawie naliczenia i wyegzekwowania kary od spółki Arkady. – Do czasu zakończenia działań nie będziemy udzielać informacji w tej sprawie – mówi Duma. Tak samo odpowiada na pytanie o formalną drogę postępowania.

Kara, zgodnie z umową, zabezpieczona jest w połowie udziałami spółki, a w połowie staromiejską kamienicą przy Olejnej 9.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama