Reklama
Kilkunastu policjantów szukało 6-latka. A chłopiec oglądał zabawki
Lublin. Sześciolatek \"na gigancie\" oglądał zabawki w hipermarkecie i jeździł windą. Szukało go kilkunastu policjantów.
- 13.03.2013 11:01

Wtorkowe przedpołudnie chłopiec spędził w przedszkolu. Do domu odprowadzała go 16-letnia siostra. Maluch zniknął między osiedlowymi blokami w okolicy Drogi Męczenników Majdanka. Nastolatka straciła go z oczu. Początkowo szukała go sama, ale potem zawiadomiła matkę i policję.
- Dziecka poszukiwało kilkunastu policjantów – informuje Arkadiusz Arciszewski z policji w Lublinie. – Po niespełna 3 godzinach, około 20 odnalazł go przewodnik policyjnego psa, który szukał dziecka z matką chłopca.
Sześciolatek siedział na ławce w okolicy ul. Krańcowej. Przyznał, że wcześniej oglądał zabawki w hipermarkecie przy ul. Witosa, potem jeździł windą przy wiadukcie. Na koniec usiadł na ławce.
Reklama
Komentarze