Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kilkunastu policjantów szukało 6-latka. A chłopiec oglądał zabawki

Lublin. Sześciolatek \"na gigancie\" oglądał zabawki w hipermarkecie i jeździł windą. Szukało go kilkunastu policjantów.
Kilkunastu policjantów szukało 6-latka. A chłopiec oglądał zabawki
Dziecka poszukiwało kilkunastu policjantów
Wtorkowe przedpołudnie chłopiec spędził w przedszkolu. Do domu odprowadzała go 16-letnia siostra. Maluch zniknął między osiedlowymi blokami w okolicy Drogi Męczenników Majdanka. Nastolatka straciła go z oczu. Początkowo szukała go sama, ale potem zawiadomiła matkę i policję. - Dziecka poszukiwało kilkunastu policjantów – informuje Arkadiusz Arciszewski z policji w Lublinie. – Po niespełna 3 godzinach, około 20 odnalazł go przewodnik policyjnego psa, który szukał dziecka z matką chłopca. Sześciolatek siedział na ławce w okolicy ul. Krańcowej. Przyznał, że wcześniej oglądał zabawki w hipermarkecie przy ul. Witosa, potem jeździł windą przy wiadukcie. Na koniec usiadł na ławce.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama