Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Lokatorzy miejskich mieszkań mogą odpracować część długu

Puławy uruchamiają nowy program oddłużeniowy dla lokatorów miejskich mieszkań. Dłużnicy, dzięki drobnym pracom porządkowym, mogą obniżyć swoje należności. Na chętnych do odpracowywania swoich długów czeka spółka „Nieruchomości Puławskie”.
Lokatorzy miejskich mieszkań mogą odpracować część długu

Program wszedł w życie w ramach zarządzenia podpisanego przez prezydenta Pawła Maja. To dobrowolna metoda na obniżenie lub całkowitą spłatę zadłużenia wobec miasta dla osób, które zamieszkują lokale komunalne i socjalne. Jak czytamy, celem programu jest m.in. „wypracowanie nawyku regulowania należności” oraz zmniejszenie zadłużenia i zapobieganie bezdomności.

Jego założenie polega na tym, że chętnych do pracy dłużników zatrudniać będzie spółka „Nieruchomości Puławskie”. Umowa z nimi będzie mogła jednorazowo dotyczyć maksymalnie półrocznego okresu oraz kwoty 5 tys. zł. Osoby zatrudnione będą wykonywać w tym czasie prace zlecone przez „NP” lub ZUK, takie jak odśnieżanie, porządkowanie, drobne naprawy, prace konserwacyjne, malowanie itp. Wartość pracy pomniejszy ich zadłużenie (w pierwszej kolejności wobec miasta, w następnej wobec np. kosztów sądowych i nakazów zapłaty).

Prezydent liczy na to, że program pozwoli mieszkańcom lokali komunalnych wyjść z długów. – Te obciążają bezpośrednio budżet naszego miasta lub finanse spółek. Od lat wielu z nas patrzyło z poczuciem bezsilności na rosnące czynszowe długi i brak możliwości ich odpracowania. Nadszedł czas, by to zmienić – mówi Paweł Maj, wskazując na to, że przygotowywane są już kolejne propozycje dla dłużników. – Dzięki nim przerwiemy niemoc i bezsilność, za którą wszyscy płacimy – zapowiada prezydent.

Zadłużenie z tytułu opłat czynszowych w mieszkaniach komunalnych liczone jest już w milionach złotych. Część lokatorów nie płaci niemal za nic, włączając w to opłaty za wodę i ścieki, a rosnącym zadłużeniem wydają się zupełnie nie przejmować. Czy proponowany przez władze program spotka się z zainteresowaniem ze strony zadłużonych? To wątpliwe, ale jeśli dłużnicy z tej „wędki” lub „marchewki” i tym razem nie skorzystają, władze mogą zacząć szukać na nich innej, bardziej radykalnej metody.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama