– Na terenie województwa lubelskiego nie ma na razie zagrożenia, że szczepionki zabraknie. Liczba dawek, którymi dysponują szpitale wystarczą dla trzech tysięcy noworodków. Kolejne dla dwóch tysięcy noworodków mamy w stacjach sanitarno-epidemiologicznych – uspokaja Irmina Nikiel, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. – Biorąc pod uwagę, że w naszym województwie rodzi się miesięcznie ok. 1000-1400 dzieci, szczepionki wystarczy na maj i czerwiec. Według informacji z Biomedu, które otrzymujemy dostawa nowej partii może być w okolicach 20 maja.
- Na razie nie mamy problemu z dostępem do szczepionki. Nasi pacjenci szczepieni są na bieżąco, żaden nie wyszedł ze szpitala bez szczepienia. Wskazane jest jednak szczepienie kilku pacjentów w jednym momencie - mówi Monika Wójtowicz-Marzec, kierownik Oddziału Noworodków SPSK1 w Lublinie i dodaje, że z jednej ampułki może być zaszczepionych 5-6 pacjentów. Chodzi o to, żeby nie marnować dawek.
- Wewnętrzna kontrola jakości w spółce dała pozytywne wyniki, co pozwala z optymizmem oczekiwać informacji o wynikach badań w laboratorium niezależnym – czytamy w komunikacie przesłanym przez Biomed. Spółka od czterech miesięcy prowadzi intensywne działania mające na celu rozwiązanie problemu związanego z „nieosiąganiem przez szczepionkę przeciwgruźliczą jednego z parametrów w badaniach prowadzanych przez niezależny instytut badawczy”.
Jak informuje Biomed, pozwoliło to na wytypowanie i systematyczne eliminowanie potencjalnych przyczyn. – O powrocie do stałej produkcji będzie można mówić dopiero po osiągnięciu powtarzalności pozytywnych wyników jakościowych – zaznacza w komunikacie spółka.














Komentarze