Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Fałszywa dziennikarka wciąż bezkarna. Naciągała hotele nie tylko w woj. lubelskim

Alicja J., która podaje się za dziennikarkę i naciąga hotele w całej Polsce, była już w rękach policjantów kilku komend. Funkcjonariusze ją jednak wypuścili - podaje \"Gazeta Wyborcza Lublin\".
Fałszywa dziennikarka wciąż bezkarna. Naciągała hotele nie tylko w woj. lubelskim
Kadr z reportażu Telewizji Kablowej Zamość. W środku poszukiwana Alicja J.
59-letnia Alicja J. przyjechała w połowie lutego do Zamościa. Powiedziała, że jest z TVN i kręci reportaż dla programu \"Uwaga” o rodzinach zastępczych. Kobieta zameldowała się w jednym z zamojskich hoteli i po ośmiu dniach zniknęła nie płacąc rachunków na ponad 3 tys. zł. Nie zapłaciła też 7 tys. zł Telewizji Kablowej Zamość za wynajęcie operatora kamery. Okazuje się, że kobieta w podobny sposób działa w całej Polsce. - Ta pani przyjechała do nas taksówką wprost z Jeleniej Góry. Opowiadała, że robiła tam reportaż o podwójnym zabójstwie. Też wynajęła dwa pokoje i też nie dojechali jej współpracownicy. Nabiła rachunek na 1,8 tys. złotych - mówi \"GW\" Robert Fryca, menedżer hotelu Na skarpie w Charzykowach na Pomorzu. - Zorientowałem się, że jest z nią coś nie tak i wezwałem policję - dodaje. Kobietę zatrzymali policjanci z Chojnic. Postawili zarzuty i wypuścili. Już wtedy szukało jej, co najmniej pięć komend z całej Polski. Fałszywa dziennikarka do dziś jest na wolności.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama