Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Szkoła „Paderewski” musi się tłumaczyć. Miasto Lublin domaga się zwrotu blisko miliona złotych

Zwrotu prawie miliona złotych żądają władze miasta od Międzynarodowej Szkoły Podstawowej „Paderewski”. Według Ratusza szkoła nienależnie pobrała z miejskiej kasy dotacje na 171 uczniów objętych nauczaniem domowym. Urzędnicy podważają opinie psychologiczne wystawione każdemu z tych uczniów.
Szkoła „Paderewski” musi się tłumaczyć. Miasto Lublin domaga się zwrotu blisko miliona złotych

Autor: Maciej Kaczanowski

Urząd Miasta upomniał się o zwrot pieniędzy po kontroli szkolnych dokumentów za lata 2014-17. Kontrolerzy postanowili przyjrzeć się sprawie uczniów, którzy byli objęci nauczaniem domowym, „zamieszkiwali poza granicami Polski i uczęszczali równocześnie do szkół w miejscu zamieszkania”.

– Od 2014 r. nasza szkoła zapewnia edukację dzieciom polskich emigrantów pragnącym zachować kontakt z krajem. Dajemy im możliwość realizacji narodowej podstawy programowej oraz uzyskania polskiego świadectwa – tłumaczy dyrekcja „Paderewskiego”, szkoły biorącej udział w międzynarodowym projekcie edukacyjnym „Libratus”.

Kontrolerzy mają zastrzeżenia nawet do sposobu rekrutacji takich uczniów. – Ponieważ przyjęcie do szkoły odbywało się automatycznie, tylko na podstawie dokumentacji przygotowanej przez podmioty realizujące projekt edukacyjny „Libratus” – czytamy w materiałach z kontroli.

Ratusz uznał, że „Paderewski” nie mógł pobrać od miasta dotacji na 171 dzieci objętych nauczaniem domowym. – Uczniowie ci nie spełniali określonych w Ustawie o systemie oświaty wymogów do nauczania domowego – stwierdza Urząd Miasta w piśmie pokontrolnym i zarzuca błąd dyrektorowi podstawówki. – Nie miał podstaw do wydania decyzji administracyjnych zezwalających na spełnianie tym uczniom obowiązku szkolnego poza szkołą.

Opinie poradni psychologiczno-pedagogicznych niezbędne do wydania zgody na nauczanie domowe były według kontrolerów z Ratusza „nierzetelne”, bo wystawiono je „z rażącym naruszeniem metodologii przeprowadzania takich badań”. Urząd Miasta stwierdza wręcz, że dzieci nie były poddane badaniom w poradniach.

Spośród 171 opinii aż 84 były wystawione przez niepubliczną poradnię Homo Creator w Opolu, 19 wypisano w Nałęczowie, 18 w Gorlicach, 16 w Katowicach, 10 w Poznaniu, 9 w Bydgoszczy, 7 w Białymstoku, po 3 w Gdańsku i Wodzisławiu Śląskim oraz 2 w Łodzi.

Szczególną uwagę kontrolerów zwrócił przypadek pewnego rodzeństwa. Z dokumentów wynikało, że w ciągu jednego dnia siostra dostała opinię poradni w Opolu, a jej brat w Katowicach, tego samego dnia rodzice złożyli wnioski o zgodę na naukę poza szkołą i również w tym dniu podpisali umowę dotyczącą bezpłatnej nauki w Lublinie. Urzędnikom wydało się to dziwne, nie tylko ze względu na odległości między miastami.

– Same badania w poradni są wielogodzinne – mówi Anna Morow, dyrektor Wydziału Audytu i Kontroli w Urzędzie Miasta Lublin. Jej zespół poprosił o pomoc kuratoria oświaty, które nadzorują pracę poradni psychologiczno-pedagogicznych. Lubelski Ratusz prosił o sprawdzenie, czy opinie zostały wystawione zgodnie z prawem.

– Z odpowiedzi przesłanych z kuratoriów oświaty, które przeprowadziły kontrole w poradniach wynika, że wszystkie badania dzieci, na podstawie których wystawiono opinie odbyły się za pośrednictwem platformy internetowej – czytamy w wystąpieniu pokontrolnym. – Żadne z dzieci nie było badane w poradni.

Ratusz przyznaje, że przepisy nie wymagają wprost, by badanie dziecka odbywało się w siedzibie poradni. – Określają natomiast metodologię tych badań – mówi Morow. – Nie da się tego zrobić przez internet. Tak samo, jak nie da się przez internet umyć okien.

– W naszej ocenie, ale też w ocenie naukowców, zdalne badanie jest pełnowartościowe – zapewnia Katarzyna Olejnik, dyrektorka szkoły. – Badanie przez internet, zwłaszcza kiedy dzieci przebywają za granicą, prowadzone w przyjaznym miejscu, w obecności rodziców, zapewnia dziecku komfort i daje poczucie bezpieczeństwa. Kontakt z osobą badającą, także wzrokowy, w dobie dzisiejszych technologii jest zapewniony.

Małopolskie kuratorium, które sprawdzało poradnię w Gorlicach (przypomnijmy, wystawiła 18 opinii uczniom „Paderewskiego”) stwierdziło, że działania „określane mianem badań pedagogicznych” były prowadzone „bez zachowania elementarnych zasad” i powiadomiło o sprawie gorlicką prokuraturę.

– Wszystkie opinie naszych uczniów zostały wydane przez poradnie mające stosowne uprawnienia. Są one niezależnymi od nas instytucjami, których kontrolowanie nie leży w kompetencjach żadnej szkoły – stwierdza w swoim oświadczeniu dyrekcja „Paderewskiego”. Nie zgadza się z żądaniem zwrotu pieniędzy. – W naszym przekonaniu dotacja przekazana nam przez Urząd Miasta na uczniów korzystających z edukacji domowej została przez nas pobrana i wydana zgodnie z prawem.

Spór między miastem a szkołą najprawdopodobniej będzie musiał rozstrzygnąć sąd.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama