Sprawę 52-letniego Zbigniewa P. rozstrzygnął właśnie Sąd Rejonowy w Puławach. Proces dotyczył wypadku, do którego doszło 30 czerwca ubiegłego roku niewielkiej miejscowości w gm. Końskowola. Z akt sprawy wynika, że Zbigniew P. był wówczas pijany. Miał 2,5 promila alkoholu w organizmie. W tym stanie postanowił uruchomić „na krótko” stojący w stodole ciągnik rolniczy. Wcześniej nie sprawdził jednak, czy skrzynia biegów jest w położeniu neutralnym i czy zaciągnięty jest hamulec ręczny.
Kiedy mężczyzna uruchomił silnik, ciągnik ruszył i wjechał w trzy kobiety, które przed wejściem do stodoły pracowały przy szypułkowaniu truskawek. W efekcie jedna z kobiet – Małgorzata M. zginęła na miejscu. Dwie kolejne zostały ranne. Sam Zbigniew P. zamiast pomóc poszkodowanym, uciekł z miejsca zdarzenia. Kiedy zatrzymali go policjanci okazało się, że jest pijany.
Sąd skazał go za nieumyślne spowodowanie śmierci oraz nieudzielenie pomocy rannym. Skazała go za to na półtora roku więzienia w zawieszeniu oraz 500 zł grzywny. Wyrok nie jest prawomocny.

















Komentarze