Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Juwenalia Politechniki Lubelskiej 2026 | Lublin | bilety na eBilet.pl

23. Międzynarodowe Spotkania Teatrów Tańca. Wieczór III

Mijamy połowę programu. Czas na pierwszą refleksję: tancerze śpiewają. W środę słyszeliśmy ich na wszystkich trzech spektaklach ...
23. Międzynarodowe Spotkania Teatrów Tańca. Wieczór III
Spektakl “Field”

Autor: Fot. Materiały prasowe/Pepijn Lutgerink

W Lublinie trwają Międzynarodowe Spotkania Teatrów Tańca. Kto nie chce przegapić, musi się spieszyć, bo przed nami jeszcze tylko trzy dni oglądania. Jeśli będzie tak interesująco jak było w środowy wieczór – szykuje się mocny weekend.

Sądząc po minach bardzo zmęczonych tancerzy, są zadowoleni gdy publiczności nie wystarczają brawa ale jeszcze gwiżdże, pokrzykuje i tupie. Tak było wczoraj w Galerii Labirynt i Centrum Kultury.

Najpierw widzowie owacyjnie podziękowali za „Field”. Raquel Miro, Carl Staaf i Rober Gomez w tragikomicznym spektaklu przeprowadzili widzów przez wszelkie odcienie i niuanse relacji męsko damskich, męsko męskich i trójkąta. Do tego była porcja fragmentów najsłynniejszych piosenek o miłości. Wykonywanych na żywo, łącznie z „Tą ostatnią niedzielą”. Tabea Martin, autorka choreografii wymagała od trójki tancerzy figur, podnoszeń, synchronizacji, zapleceń ciał i zaplątań - zupełnie brawurowych.

Poziom rozbawienia i zadowolenia widzów: 10 punktów na 10 możliwych.

Podobnie było na zakończenie wieczoru, gdy Paweł Sakowicz pokazał swoją autorską choreografię „Jumpcore”. Niektórzy widzowie mogli ją znać, bo premierowy pokaz był w grudniu 2017 roku także w Centrum Kultury.

Choreograf i tancerz przywołał zdarzenie niemal dokładnie sprzed 55 lat i postać tancerza, aktora filmów Warhola - Freda Herko. 27 października 1964 roku Herko był w mieszkaniu przyjaciela, wykąpał się, włączył „Mszę koronacyjną” Mozarta i zaczął tańczyć nago. Kilkakrotnie zbliżał się do otwartego okna. Kiedy wybrzmiał „Sanctus”, wziął rozbieg i wyskoczył przez okno z piątego pietra na nowojorską Cornelia Street. Tyle historia do której odnosił się współczesny artysta.

W swoim dynamicznym i wyczerpującym solo zawarł elementy odnoszące się tańca klasycznego, balansował na granicy fizycznego upadku i szaleństwa. Widzowie dali się uwieść tej nieoczywistej wizji. Ale jak tu być obojętnym wobec pracy, która pochodzi z kolekcji Zachęty – Narodowej Galerii Sztuki.

Dziś w programie:

18:00 _ Galeria Labirynt _ Galeria

Lucy Suggate _ Pilgrim _ Wielka Brytania _ 45'

19:00 _ Galeria Labirynt _ Scena

Krakowski Teatr Tańca _ The Entrance _ Polska _ 50'

20:30 _ Centrum Kultury w Lublinie _ Sala Widowiskowa

Amy Bell _ The Forecast _ Wielka Brytania _ 1h


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama