Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

To targowisko, a nie bajoro. "Niedługo będzie można się tutaj utopić"

Plac targowy w Markuszowie po deszczu pokrywają dziesiątki kałuż. Na stan jego nierównej, błotnistej nawierzchni narzekają zarówno sprzedający, jak i klienci, mieszkańcy gminy. Wójt zapowiada, że postara się uzupełnić ubytki kamieniem i wyrównać teren.
To targowisko, a nie bajoro. "Niedługo będzie można się tutaj utopić"
Tak wygląda po deszczu targ w Markuszowie

Autor: Radosław Szczęch / archiwum

– Na tym targu handluję od 16 lat i coraz częściej słyszę, jak ludzie narzekają na te kałuże i wyboje. Jest tak źle, że niedługo będzie można się tutaj utopić. Myślę, że wystarczyłoby wysłać dwie ciężarówki z tłuczniem, wyrównać to i byłoby już o wiele lepiej – mówi pan Zbigniew, jeden ze sprzedawców. – To nie jest duży koszt, a przecież płacimy podatki – dodaje.

O to, czy plac targowy doczeka się drobnego remontu zapytaliśmy władze gminy. – Jestem na tym targu co tydzień, więc doskonale znam sytuację. Planowałem zająć się tym placem na wiosnę, ale postaram się zrobić to szybciej – mówi Leszek Łuczywek, wójt gminy Markuszów.

Zasypanie dziur, w których po deszczu stoi woda, chociaż oczekiwane przez sprzedających i kupujących, jest działaniem tymczasowym. Docelowo, lokalni samorządowcy marzą o wykonaniu nowej, utwardzonej płyty ze stoiskami dla handlu. Jej koszt na razie wykracza jednak poza możliwości finansowe Markuszowa. 


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama