W trakcie rodzinnej awantury pijany 50-latek uszkodził butlę gazową i groził wysadzeniem mieszkania w bloku. Wystraszona żona uciekła z domu i zadzwoniła na policję.
jotem
17.05.2013 11:09
Do sytuacji doszło przy ul. Sikorskiego w Białej Podlaskiej tuż przed północą. Na policję zadzwoniła kobieta, która poinformowała, że właśnie udało jej się uciec z mieszkania. – Mówiła, że pijany mąż odłączył przewody od butli gazowe, odkręcił zawór i groził wysadzeniem mieszkania – wyjaśnia podkom. Jarosław Janicki z policji w Białej Podlaskiej.
50-latek został zatrzymany gdy próbował wyjść z bloku. Kiedy policjanci ze strażakami weszli do mieszkania czuć w nim było silną woń gazu. Po przewietrzeniu pomieszczeń i sprawdzeniu stężenia gazu, strażacy pozwolili wrócić kobiecie do mieszkania. – 50-latek miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Trafił do aresztu – dodaje Jarosław Janicki.
Dziś trafił na przesłuchanie do bialskiej Prokuratury.
Komentarze