Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Wstydliwy problem w Kraśniku

O budowę i przebudowę miejskich szaletów w Kraśniku dopytywali radni. Po raz kolejny. Tymczasem okazuje się, że sprawa zamkniętego sanitariatu przy ul. Olejnej nie jest taka prosta.
Wstydliwy problem w Kraśniku
Szalet przy ul. Olejnej jest nieczynny. Przy budynku jest toi-toi

– Kiedy będzie ogłoszony przetarg na budowę sanitariatu przy ul. Olejnej? – chciał wiedzieć radny Jerzy Misiak, który poruszył ten temat na ostatniej sesji Rady Miasta Kraśnik. Zwrócił uwagę, że kilka miesięcy temu była juz o tym mowa na sesji. – Przeznaczyliśmy na ten cel określone pieniądze, podobnie jak na pozostałe sanitariaty na terenie miasta. Upłynęło pół roku i nic się nie dzieje – zwrócił uwagę radny Misiak. I dopytywał: Czy w grudniu będziemy ogłaszać przetarg?

Dokumentację przebudowy i modernizacji szaletu przy ul. Olejnej, tak by budynek był też dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych, przygotowały jeszcze poprzednie władze miasta.

– Projekt przewidywał, że z ośmiu istniejących toalet po przebudowie zostanie tylko jedna kabina – mówi Renata Wąsik, kierownik Wydziału Inwestycji i Rozwoju Urzędu Miasta Kraśnik. – Pozostałe miejsce miały zająć dwa pomieszczenia gospodarcze.

Urzędniczka podkreśla, że zgodnie z obowiązującym prawem o planowanych pracach należy zawiadomić także strony postępowania.

– Po złożeniu wniosku o wydanie pozwolenia na budowę okazało się, że właściciel sąsiedniej działki oprotestował modernizację szaletu. Wpłynął też protest grupy mieszkańców. W efekcie procedura uzyskania pozwolenia zaczęła się przeciągać, bo wojewoda uchylił wydaną już decyzję starostwa w sprawie pozwolenia – wyjaśnia Renata Wąsik.

Do realizacji inwestycji nie doszło, nie tylko z tego powodu. – Modernizacja za 200 tys. zł szaletu z tylko jedną kabiną nie byłoby dobrym rozwiązaniem – zaznacza Wąsik, która dodaje, że urząd szuka innego wyjścia z tej sytuacji, by szalet przy u. Olejnej był jednak czynny. – Lepiej ten budynek wyremontować w taki sposób, który nie będzie wymagał pozwolenia na budowę. Wtedy też nie będziemy musieli uzgadniać planowanych prac ze stronami – dodaje kierowniczka.

Obecnie przy budynku stoi toi-toi.

Podobne przenośne toalety są też w innych częściach Kraśnika m.in. w pobliżu Urzędu Stanu Cywilnego. – Tylko, że te toalety zostały postawione kilkanaście lat temu i nie mogą być używane zimą – przyznaje Wąsik.

Szaletu brakuje też w Kraśniku fabrycznym – w parku z fontanną. – A jest w tym miejscu niezbędny. Już kilka kadencji o to prosiłam. Zawsze brakowało na to pieniędzy – przekonywała radna Agnieszka Lis, która zwróciła uwagę, że toi-toi nie rozwiązuje problemu.

Miasto chce znaleźć sposób na rozwiązanie wszystkich tych problemów. Myśli o zakupie kontenerów, w których funkcjonowałyby miejskie szalety. Jedna z nowych toalet miałaby stanąć w pobliżu parku w dzielnicy fabrycznej, niedaleko placu zabaw i przystanku autobusowego na ul. Mickiewicza. Miasto zastanawia się także nad takim obiektem przy ul. Racławickiej, przy tamtejszym przystanku komunikacji publicznej. Choć pomysł takiej lokalizacji nie podoba się mieszkańcom okolicznych bloków.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama