Reklama
Klub na cenzurowanym. Ale pieniądze dostał
Dotację z gminy dostał klub, którego prezes już raz miał problem z rozliczeniem się z przyznanych pieniędzy. – Wybrałem mniejsze zło – tłumaczy ta decyzję wójt gminy Siemień.
- 29.05.2013 12:19

Chodzi o konkurs na realizację zadań publicznych w zakresie upowszechniania kultury fizycznej i sportu w 2013 r. w Siemieniu (pow. parczewski). W pierwszym rozdaniu przyznano tylko dotację na zajęcia szachowe. Część dotyczącą piłki nożnej unieważniono, bo nie wpłynęły żadne oferty.
Za drugim podejściem o dotację na piłkę nożną starały się trzy kluby: Uczniowski Ludowo – Pożarniczy Klub Sportowy \"Promyk” w Siemieniu, Gminny Klub Sportowy w Siemieniu i Gminny Ludowy Zespół Sportowy \"Wodnik” Siemień. Te dwie ostatnie oferty nie spełniały wymogów formalnych. Natomiast \"Promyk” nie dostał dotacji, bo znaczną część pieniędzy planował przeznaczyć na zakup sprzętu, np. kosiarki za ponad 11 tys. zł (w sumie wnioskował o 38 tys. zł).
Gdy konkurs ogłoszono po raz trzeci zgłosiły się dwa kluby: ULPKS \"Promyk” i GKS \"Siemień”. Tym razem przyznano pieniądze. 9 tys. zł dostał GKS \"Siemień”. Jego prezesem jest Ryszard Kwiatek (powiatowy radny), który wcześniej prowadził GLZS \"Wodnik”.
– Jako prezes klubu \"Wodnik” nie rozliczył środków przekazanych przez gminę – zaalarmowali nas nasi Czytelnicy.
– Wybrałem mniejsze zło – tłumaczy Stanisław Dawidek, wójt gminy Siemień. – Uznałem, że lepiej, żeby ktoś prowadził treningi z młodzieżą już teraz, a taką ofertę złożył GKS \"Siemień”. ULPKS \"Promyk” proponował, że nasza drużyna weźmie udział w rozgrywkach ligowych dopiero jesienią – tłumaczy.
I prostuje informacje, że \"Wodnik” nie rozliczył się z dotacji. – Rozliczył się, ale nieterminowo. Zostały naliczone odsetki i pieniądze wpłynęły na konto – zapewnia Dawidek.
Wójt obiecuje też, że wydatki na piłkę nożną będzie miał na oku. – Sam teraz steruję tym wszystkim, bo to, co pojawiało się w ofertach klubów to jakaś paranoja. Np. ponad 2 tys. zł na zakup artykułów spożywczych. Wyliczyliśmy więc, ile będą kosztowały opłaty w Bialskopodlaskim Okręgowym Związku Piłki Nożnej, ile kosztują badania lekarskie zawodników i ubezpieczenie. Przeznaczyliśmy też trochę pieniędzy na uzupełnienie strojów piłkarskich. Dlatego w sumie przyznaliśmy 9 tys. zł dotacji, a nie tyle, ile chciały kluby we wnioskach. A pieniądze będą przelewane przez bank, a nie przekazywane z ręki do ręki.
Reklama













Komentarze