Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

MZK Puławy mówi pas. Do Baranowa tylko busem

Miejski Zakład Komunikacji w Puławach zawiesił jedyny kurs obsługujący Baranów. Mieszkańcy miejscowości przez pierwszy tydzień roku byli pozbawieni komunikacji publicznej. Na prośbę pasażerów, mimo braku rentowności, połączenie miejscowości ze stolicą powiatu wznowił prywatny przewoźnik
MZK Puławy mówi pas. Do Baranowa tylko busem
Bus z Puław (przystanek przy ul. Lubelskiej) do Baranowa odjeżdża o godzinie 7:40 i 15:25. Odjazdy z Baranowa (ul. Rynek) do Puław są o 8.16 i 15:52

Autor: Expressbus

Władze Baranowa nie zaakceptowały nowych, wyższych stawek puławskiego MZK, więc miejskie przedsiębiorstwo 1 stycznia zawiesiło linię 29. Tym samym, mieszkańcy stracili możliwość dojazdu komunikacją publiczną do Puław. Pasażerowie, którzy z niej korzystali, zaczęli dzwonić do Urzędu Gminy oraz prywatnych przewoźników z prośbą o pomoc. Ta oddolna interwencja przyniosła skutek. Dwa kursy do Puław, poranny i popołudniowy, wznowił lubelski Expressbus.

– Początkowo planowaliśmy uruchomienie tych kursów po 17 stycznia, kiedy spodziewamy się większego zainteresowania naszymi usługami, ale na prośbę pasażerów, wznowiliśmy to połączenie wcześniej. Trudno mówić o rentowności, kiedy z połączenia dziennie korzysta zaledwie 3-4 osoby, ale jesteśmy odpowiedzialną firmą i uznaliśmy, że musimy dbać o swoich klientów – mówi Eliza Wójtowicz, współwłaścicielka Expressbusa.

Godziny odjazdów i przyjazdów busa Baranów-Puławy są zbliżone do tych wykorzystywanych przez MZK. Cenowo również wszystko zostaje po staremu. Bilet normalny kosztuje 6 zł. Cena nie pokrywa kosztów utrzymania linii, ale przedsiębiorca liczy na to, że po poluzowaniu sanitarnych obostrzeń i otwarciu szkół, liczba pasażerów wzrośnie.

– Mamy nadzieję, że tak się stanie. Bardzo na to liczymy – przyznaje Wójtowicz. Jak podkreśla, utrzymanie lokalnych połączeń na krótkich odcinkach ma także inny cel. Chodzi o zachowanie miejsc pracy zatrudnionych kierowców, a to jeden z warunków dotacji otrzymanej z Polskiego Funduszu Rozwoju.

Niestety, w przypadku gminy Baranów, problemem jest nie tylko niska rentowość, ale także nieuczciwe praktyki ze strony konkurencji. Według opinii samych mieszkańców, jedna z firm „jeździ, jak chce”, czyli nie trzyma się rozkładu. Na domiar złego, przykręcone do przystanków rozkłady jazdy, potrafią znikać w niewyjaśnionych okolicznościach. Taki los spotkał tabliczki Expressbusa. – Jestem pewna, że same nie pospadały – mówi przedstawicielka lubelskiego przewoźnika.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama