Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Miejsca w schronisku czekają, ale bezdomni wolą altanki

Na terenie Puław przebywa ponad 20 osób bezdomnych. Mimo mroźnych nocy nie chcą opuszczać pustostanów i altanek. Schronisko przy Rybackiej jest już niemal pełne. Przebywa w nim 38 mężczyzn przy 40 łóżkach. Warunkiem przyjęcia jest negatywny wynik testu na koronawirusa.
Miejsca w schronisku czekają, ale bezdomni wolą altanki

Autor: Policja

Liczba puławskich bezdomnych od lat otrzymuje się na podobnym poziomie, czyli ok. 20 osób. Ostatnie dane mówią o 19 mężczyznach i 2 kobietach, które nie mają solidnego dachu nad głową. Dwie z tych osób nie mają także warunków umożliwiających ogrzewanie. O to, by nic złego im się nie stało, starają się dbać strażnicy miejscy oraz policjanci wydziału prewencji, regularnie doglądający takie miejsca jak altanki, czy pustostany.

- Spotkanym tam osobom potrzebującym pomocy, policjanci zawsze proponują odwiezienie do miejsc, gdzie mogą zjeść ciepły posiłek i przespać się w bezpiecznych warunkach - mówi podkom. Ewa Rejn-Kozak, rzecznik puławskiej policji.

Wsparcie bezdomnym proponuje także Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.

- Poza schroniskiem na terenie Puław przebywa obecnie ponad 20 osób. Dzięki współpracy ze służbami, takimi jak policja i straż miejska, staramy się monitorować ich sytuację. Pomagamy w różny sposób, od zapewnienia ciepłego posiłku, przez pomoc w wyrobieniu dowodu osobistego, czy zdobyciu ubezpieczenia zdrowotnego. Oferujemy im też pobyt w schronisku przy ul. Rybackiej lub placówce w Pająkowie. Niestety, mimo niskich temperatur, nie wszyscy chcą z takich propozycji korzystać - przyznaje Beata Wagner, dyrektor puławskiego MOPS-u.

Puławskie schronisko im. Brata Alberta obecnie zapełnione jest w niemal stu procentach. Zajętych jest 38 z 40 łóżek, co nie znaczy, że tej ilości, w razie konieczności, nie się zwiększyć.

- W odwodzie mamy jeszcze materace. W ostatnich dniach przyjęliśmy dwie nowe osoby, w tym jedną spoza miasta. Przepisy nie pozwalają nam teraz na przyjmowanie nikogo "z ulicy". Warunkiem jest skierowanie oraz negatywny wynik testu na koronawirusa - tłumaczy Halina Kowalewska, kierownik schroniska. - To bardzo ważne, bo naprawdę wszyscy stajemy na głowie, żeby żaden z naszych podopiecznych nie zachorował - dodaje.

Niestety, o ile większość pracowników MOPS-u w ubiegłym tygodniu otrzymała już pierwszą dawkę szczepionki na Covid-19, tak personel schroniska, mimo wysokiego ryzyka, nadal czeka na taką możliwość. - Wszyscy bardzo chcielibyśmy się zaszczepić, ale musimy czekać - przyznaje pani kierownik.

Szczepionki to obecnie najważniejsze, co potrzeba placówce z ul. Rybackiej. Żywności, czy innych środków codziennego użytku, jest obecnie pod dostatkiem. Stan zaopatrzenia w ostatnich miesiącach był tak wysoki, że schronisko zaczęło dzielić się z innymi. W tym celu jego pracownicy przygotowali 60 paczek dla najuboższych, starszych mieszkańców Puław. Większość z nich została już rozdysponowana. Do paczek trafiła głównie żywność o długim terminie przydatności do spożycia.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama