Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pijany kierowca jechał autobusem linii 13. Co zrobi ZTM?

Prawie trzy promile alkoholu miał kierowca autobusu komunikacji miejskiej obsługującego linię 13. Zarząd Transportu Miejskiego rozważa nawet rozwiązanie umowy z przewoźnikiem, śląską firmą Irex.
Pijany kierowca jechał autobusem linii 13. Co zrobi ZTM?
Prawie trzy promile alkoholu miał kierowca autobusu komunikacji miejskiej obsługującego linię 13 (Ar
– Pracował u nas trzy lata, od początku naszej obecności w Lublinie. Nie było z nim problemów. Tego dnia miał drugą zmianę, więc nie wyjeżdżał z bazy – stwierdza Ireneusz Kozieł, właściciel firmy Irex. To jedna z prywatnych firm, które na zlecenie ZTM wykonują kursy na niektórych trasach. Do zdarzenia doszło w piątek, ale policja poinformowała o tym dopiero wczoraj. – Kierowca rozpoczął pracę na pętli przy ul. Paderewskiego. Tam podmienił swojego kolegę – informuje Justyna Góźdź z ZTM. – Jadąc w kierunku Dworca Głównego PKP, na drugim przystanku od pętli zgłosił dyspozytorowi awarię pojazdu. 46-latek poprosił wszystkich pasażerów, by wysiedli z autobusu. Dyspozytor polecił mu wracać do zajezdni. – Kilka minut później kierowca pojawił się w bazie przy ul. Hutniczej – mówi kom. Renata Laszczka-Rusek z lubelskiej policji. Tu dyspozytor nabrał podejrzeń, co do trzeźwości mężczyzny, ale ten nie chciał dmuchać w alkomat. Uległ dopiero policjantom, którzy przyjechali na miejsce. – Miał prawie 3 promile – dodaje policjantka. – Został dyscyplinarnie zwolniony z pracy – mówi Kozieł. Kierowcy może teraz grozić do 2 lat więzienia. Problemy ma też sam przewoźnik. Irex nie dostanie zapłaty za kursy, które nie zostały wykonane z powodu tego incydentu. – Dodatkowo z naszej strony przeprowadzana jest analiza prawna obowiązującej umowy z przewoźnikiem pod kątem dalszych sankcji, również w kontekście rozwiązania umowy – informuje Justyna Góźdź. – Wystosowaliśmy pismo do wszystkich przewoźników świadczących usługi na zlecenie ZTM, zobowiązujące ich do uszczelnienia procedur związanych z odprawą kierowców i ich podmianą na mieście tak, aby podobne niedopuszczalne przypadki nie miały miejsca w przyszłości – dodaje Góźdź. W przeszłości takich przypadków było kilka. Pięć lat temu policja zatrzymała kierowcę, który wieczorem woził pasażerów mając 2,2 promila. Inny mężczyzna, w sierpniu 2009 r. \"wydmuchał” 2,6 promila, a 1,9 promila miał kierowca, który na ul. Kunickiego spowodował kolizję. Wspomniane trzy wpadki przydarzyły się pracownikom MPK na drugiej zmianie, a więc tym, którzy nie zaczynają pracy od zajezdni, ale podmieniają zmiennika w trasie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama