Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Puławy mówią "sprawdzam". Nowy bat na śmieciowych oszustów

Korzystając z nowej aplikacji, puławscy urzędnicy zamierzają przyjrzeć się złożonym deklaracjom dotyczącym odbierania odpadów. Dzięki wykorzystaniu wielu baz danych, miejski system śmieciowy może zostać uszczelniony. A to oznacza szansę na sprawiedliwszy podział coraz wyższych kosztów.
Puławy mówią "sprawdzam". Nowy bat na śmieciowych oszustów
Za odbiór śmieci mieszkańcy Puław płacą 22 złote za osobę miesięcznie. Urzędnicy podejrzewają, że część puławian w deklaracjach nie wpisała wszystkich domowników, przez co do systemu może trafiać mniej pieniędzy, niż powinno

Autor: rs (archiwum)

Z nowej aplikacji pomagającej zestawiać dane dotyczące ilości osób zamieszkałych w danym lokalu, co przekłada się na wysokość opłaty za odbiór i zagospodarowanie odpadów, najpierw zaczął korzystać Świdnik. Tam dzięki temu rozwiązaniu udało się odszukać brakujące 1,4 tysiąca mieszkańców. Po ich właściwym obciążeniu, wpływy wzrosły o 0,5 mln zł. O tym sukcesie głośno zrobiło się nawet w mediach ogólnopolskich, toteż w kolejce po wspomnianą aplikację zaczęły ustawiać się inne miasta. Wśród nich znalazły się zamieszkałe przez ok. 47 tysięcy mieszkańców, Puławy.

- Aplikacja została nam użyczona przez miasto Świdnik bezpłatnie. Obecnie trwa wprowadzanie danych. Po zakończeniu tego procesu, dowiemy się, czy informacje udzielone przez naszych mieszkańców pokrywają się z tymi, które posiada np. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, szkoły itp. - mówi Beata Kozik, z-ca prezydenta miasta Puławy.

W skrócie chodzi o to, by po zestawieniu danych z różnych, niezależnych baz, wychwycić ewentualne różnice. Jeśli okaże się, że według MOPS-u, daną nieruchomość zamieszkuje rodzina z czwórką dzieci, a na złożonej przez nią deklaracji, osób jest dwoje, może zostać to potraktowane jako podanie nieprawdy w celu zaniżenia opłaty śmieciowej.

- W takiej sytuacji, jeśli pojawią się wątpliwości, Wydział Ochrony Środowiska będzie mógł wezwać mieszkańca do złożenia wyjaśnień - tłumaczy wiceprezydent.

Zwolennikiem weryfikacji danych, która może pokazać skalę nieprawidłowości w rozumieniu zaniżania ilości domowników, popiera m.in. radny Andrzej Kuszyk. - Uczciwi mieszkańcy nie mają powodów do obaw. Nie powinniśmy jednak akceptować sytuacji, w której niektórzy mijają się z prawdą, uzyskując w ten sposób niższą opłatę za wywóz śmieci. System nie może nagradzać za oszustwa tego rodzaju - przekonuje samorządowiec.

Poza danymi zbieranymi przez ośrodek pomocy i szkoły, miasto przyjrzy się także rejestrom meldunkowym. Niezgodności będą wyświetlane przez aplikację, co ułatwi urzędnikom dostrzeżenie potencjalnych "błędów" w deklaracjach śmieciowych. Ich udowodnienie może zakończyć się koniecznością zwrotu niezapłaconej części opłaty (nawet do kilku lat wstecz). Pierwsze efekty nowego narzędzia do uszczelniania śmieciowego systemu powinny być widoczne w ciągu najbliższych miesięcy.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama