Ponad setkę miejsc, gdzie odpoczywają dzieci, skontrolowało od początku wakacji lubelskie kuratorium. Zalecenia są, ale tylko na papierze.
(aa)
21.07.2013 21:42
Kuratorium w Lublinie skontrolowało kolonie (Archiwum)
– Nie było takich nieprawidłowości, które kazałyby nam zamknąć jakąś placówkę – mówi Jolanta Misiak, dyrektor Wydział Strategii, Analiz i Wspomagania Kuratorium Oświaty w Lublinie.
Od początku sezonu inspektorzy kuratorium systematyczne kontrolują różne formy wypoczynku dzieci i młodzieży. Sprawdzają m.in. czy na koloniach i obozach jest zapewniona właściwa opieka medyczna, a kadra pedagogiczna ma odpowiednie kwalifikacje. Najczęstsze uchybienia?
– Organizatorzy nie zgłaszają do kuratorium wypoczynku w wymaganym terminie, czyli nie później niż na 21 dni przed jego rozpoczęciem – mówi Misiak.
Wśród zaleceń pokontrolnych są m.in. te dotyczące zwiększenia liczby wychowawców. Zdarzają się też przypadki łączenia funkcji wychowawcy z kierownikiem koloni czy obozu.
Do 19 lipca w województwie lubelskim zgłoszono do 375 zorganizowanych form wypoczynku dla blisko 14,5 tys. dzieci.
Komentarze