Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Staszewski kontra Godek po Marszu Równości w Lublinie. Spór przeniesie się do sali sądowej

Aktywista LGBT Bartosz Staszewski chce wnieść do sądu prywatny akt oskarżenia przeciwko działaczce pro-life Kai Godek. Poszło o wydarzenia, jakie miały miejsce podczas niedawnego Marszu Równości w Lublinie.
Staszewski kontra Godek po Marszu Równości w Lublinie. Spór przeniesie się do sali sądowej
Do wymiany zdań między Bartoszem Staszewskim i Kają Godek doszło w ostatnią sobotę podczas Marszu Równości w Lublinie

Autor: Jacek Szydłowski

Manifestacja środowisk LGBT przeszła ulicami Lublina w ostatnią sobotę. Trasa przemarszu kończyła się pod Galerią Labirynt, gdzie na jego uczestników czekała grupka kontrmanifestantów z homofobicznymi banerami. Wśród nich była szefowa Fundacji Życie i Rodzina Kaja Godek.

Między nią a Staszewskim doszło do wymiany zdań, którą aktywista opisał w mediach społecznościowych. Według jego relacji działaczka pro-life miała powiedzieć, że się go brzydzi. Kaja Godek we wpisie na Facebooku zaprzeczyła tym słowom, które nazwała „wyssanymi z palca bzdurami”.

W odpowiedzi Staszewski opublikował kilkusekundowe nagranie, na którym Godek trzy razy mówi w jego kierunku „brzydzę się panem”. Aktywista zarzucił jej też pomówienie go w trakcie marszu o seksualne wykorzystywanie dzieci i zapowiedział, że oczekuje przeprosin w ciągu dwóch dni. W przeciwnym razie skieruje sprawę do sądu.

Dzisiaj rano poinformował, że szykuje pozew. – Złożę w sądzie prywatny akt oskarżenia. Oczekuję, że Kaja Godek publicznie przeprosi za swoje słowa – mówi nam Bartosz Staszewski. – Podczas marszu chciałem zapytać panią Godek o to, co prezentowane przez nią banery mają wspólnego z naszym wydarzeniem. Usłyszałem od niej tylko, że się mnie brzydzi. Wtedy też pomówiła mnie o seksualne wykorzystywanie dzieci. Te słowa są na nagraniu, które przedstawię w sądzie – zapowiada.

Dzisiaj bezskutecznie próbowaliśmy skontaktowac się z Kają Godek. Komentarza udzielił nam Krzysztof Kasprzak, członek zarządu Fundacji Życie i Rodzina. – Stoimy na stanowisku, że Kaja Godek nie przekroczyła prawa – podkreśla Kasprzak. I dodaje: – Prawdziwe motywacje pana Staszewskiego to rozczarowanie i złość, że obywatele wprowadzili do Sejmu projekt ustawy „Stop LGBT”. Dla Staszewskiego i innych homoaktywistów mamy złą wiadomość. Jeszcze wiele rozczarowań przed wami, bo Polacy będą bronić się przed homopropagandą i będą to robić skutecznie.

Dzisiaj w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu obywatelskiej ustawy. Zakłada on m.in. zakaz organizowania marszów równości. Podpisało się pod nim 140 tys. osób.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama