Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Lublin. Przed remontem szło się na wprost. Teraz slalomem

Do chodzenia zygzakiem zmuszani są piesi na skrzyżowaniu al. Solidarności z ul. Prusa, gdzie przesunięto jedno z przejść. Mało kto chce iść slalomem, więc większość pieszych chodzi obok pasów. Mimo to miejscy urzędnicy bronią projektu przebudowy.
Lublin. Przed remontem szło się na wprost. Teraz slalomem
Wielu pieszych nie przechodzi przez jezdnię po nowych pasach, tylko obok nich, w miejscu, w którym przejście znajdowało się przed przebudową skrzyżowania

Autor: Dominik Smaga

To nie była wielka inwestycja. Obok al. Solidarności wyremontowano 180 m chodnika i zbudowano 260 m drogi dla rowerów od ul. Browarnej do skrzyżowania z ul. Prusa. Nieco przebudowane zostało również samo skrzyżowanie, gdzie zbudowano przejazd rowerowy.

Przy okazji wyznaczania przejazdu przesunięto pieszym przejście przez wydzielony pas jezdni al. Solidarności służący kierowcom do skrętu w prawo w ul. Prusa. Wcześniej przejścia przez al. Solidarności układały się w jeden względnie prosty ciąg. Teraz oznakowanie każe pieszym iść zygzakiem, bo zmusza ich do tego, by skręcali na wysepce.

– Większość ludzi i tak idzie inaczej – zauważa jeden z naszych Czytelników. I rzeczywiście, piesi nie podchwycili pomysłu drogowców. Bardzo wiele osób przechodzących przez jezdnię nie korzysta ze świeżo wymalowanych pasów, woląc przekroczyć ulicę w miejscu, w którym pasów już nie ma, bo zdarto je z asfaltu. To sytuacja o tyle niebezpieczna, że to miejsce znajduje się teraz przed linią zatrzymania wyznaczoną dla samochodów.

Dodatkową niedogodnością jest tu rozmiar wysepki, na której rowerzyści powinni czekać na zielone światło. – Nie da się tu stanąć pieszo w większej grupie np. studentów, ani zatrzymać rowerem – ocenia nasz Czytelnik.

Jednak miejscy urzędnicy bronią decyzji o takim zaprojektowaniu skrzyżowania.

– Było to jedyne i optymalne do wdrożenia rozwiązanie, biorąc pod uwagę obowiązujące przepisy ruchu drogowego oraz zakres realizowanej inwestycji i środki przeznaczone na ten cel – stwierdza Justyna Góźdź z biura prasowego Ratusza. – W ten sposób możliwe było połączenie elementów ruchu pieszego i rowerowego, poprzez zlokalizowanie zarówno przejścia dla pieszych jak i ścieżki rowerowej. Podczas projektowania tego zadania należało również uwzględnić istniejącą już infrastrukturę w postaci słupów energetycznych i sygnalizacji świetlnej oraz dodatkową sygnalizację dla rowerzystów.

Budowa drogi rowerowej wraz z przejazdem była finansowana z budżetu obywatelskiego za pieniądze, które wywalczyli rowerzyści. Starają się oni w ten sposób doprowadzić do budowania przez miasto kolejnych odcinków tras, którym daleko jest wciąż do ułożenia się w funkcjonalną całość zapewniającą wygodny przejazd przez Lublin, szczególnie w śródmieściu.

Projekt przebudowy został zamówiony i zatwierdzony przez miasto. Prace drogowe i instalacyjne kosztowały prawie 577 tys. zł, z czego 90 tys. zł na przebudowę chodnika wyłożył Polski Związek Motorowy mający w pobliżu swoją siedzibę.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama