Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Lublin: Toalety nie dla wszystkich. Bo deska połamana, bo muszla pęknięta

Niedostępne dla mieszkańców są nowe toalety na przystankach końcowych, chociaż miały być powszechnie dostępne za dwuzłotową opłatą. Urzędnicy winią za to wandali i tłumaczą, że trzeba dodatkowo zabezpieczyć obiekty przed dewastacją.
Lublin: Toalety nie dla wszystkich. Bo deska połamana, bo muszla pęknięta
Podczas budowy i przebudowy pętli komunikacji miejskiej ustawiono sześć takich budynków z toaletami

Autor: Dominik Smaga

Chodzi o toalety zamontowane w ramach budowy i przebudowy pętli komunikacji miejskiej. Obok sześciu przystanków (przy ul. Żeglarskiej, Zbożowej, Franczaka „Lalka”, Granitowej, Osmolickiej i al. Kraśnickiej) powstały budynki socjalne dla kierowców komunikacji miejskiej. Znajdujące się w nich toalety z założenia miały być ogólnodostępne. Wynika to z uchwały Rady Miasta, która w grudniu postanowiła (za namową Ratusza), że za jednokrotne wejście do takiej toalety płaci się 2 zł (monetę wkłada się do wrzutnika), a kierowcy komunikacji miejskiej są zwolnieni z opłat.

Budynki, którymi Urząd Miasta chwalił się już w grudniu, otwarto dopiero wiosną. – Ich udostępnienie następowało sukcesywnie w ciągu kilku pierwszych dni kwietnia – informuje Monika Fisz, rzeczniczka Zarządu Transportu Miejskiego. – Już wtedy otrzymywaliśmy sygnały o pojawiających się aktach wandalizmu w obiektach, w których nie ma pracownika dbającego o spokój i porządek.

Kilka tygodni wystarczyło, by – jak wylicza ZTM – ktoś uszkodził zamknięcie drzwi od wewnątrz, połamał deskę sedesową, uszkodził front meblowy i oprawę lampy, stwierdzono też pęknięcie jednej z muszli. Tempo powstawania szkód skłoniło urzędników do tego, by uniemożliwić korzystanie z toalet osobom innym niż kierowcy.

– Ich dostępność dla pasażerów zostanie przywrócona w możliwie najkrótszym czasie, po zakończeniu czynności zabezpieczających – przyznaje rzeczniczka.

Jakie zabezpieczenia wchodzą w grę? – Z uwagi na to, że toalety są ściśle związane z funkcjonowaniem komunikacji miejskiej, rozpatrujemy możliwości ograniczenia dostępności wyłącznie na czas jej kursowania – tłumaczy Fisz. – W grę wchodzi też większe odseparowanie części przeznaczonej dla kierowców z pomieszczeniem socjalnym od części dla pasażerów. Planujemy system zamykania i otwierania drzwi izolujący część ogólnodostępną od pozostałych pomieszczeń.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama