Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

"Alkohol i narkotyki". Policjanci badali, ścigali i wlepiali mandaty

20 tys. przeprowadzonych badań stanu trzeźwości i 114 kierujących "na podwójnym gazie" - w piątek lubelscy policjanci mieli pełne ręce roboty. Niektórzy funkcjonariusze dostali też dodatkowy zastrzyk adrenaliny, bo musieli uganiać się za niepokornymi i pijanymi kierowcami
"Alkohol i narkotyki". Policjanci badali, ścigali i wlepiali mandaty

Autor: Lubelska Policja

- Policyjne działania były ukierunkowane na przeprowadzenie kontroli maksymalnej liczby kierowców i wyeliminowanie z ruchu tych, którzy wsiedli za kierownicę, będąc pod wpływem alkoholu. Akcja miała na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach Lubelszczyzny, a zwłaszcza zmniejszenie liczby wypadków, w tym spowodowanych właśnie przez pijanych kierowców - czytamy na stronie lubelskiej policji.

W skrócie, trzeba było zakasać rękawy i chwycić alkomaty w dłonie. Efekt był całkiem imponujący, bo tylko w piątek mundurowi w naszym regionie przebadali 20 tys. osób: kierowców samochodów i rowerzystów. W liczbach wygląda to następująco: 114 kierujących po wypiciu alkoholu (32 przyłapanych na gorącym uczynku odpowie za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, a pozostałe przypadki to wykroczenia), zatrzymanych 39 praw jazdy, 22 osoby, które kierowały bez uprawnień lub z sądowym zakazem, oraz 1 "szczęśliwiec", 23-latek zatrzymany w pow. ryckim, który brał narkotyki (mundurowi wykonali w sumie 70 badań na obecność narkotyków).

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, kierującym samochodem w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem podobnie działającego środka grozi kara pozbawienia wolności do 2 lat, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 3 do 15 lat.

Nie obyło się bez pościgów, bo niektórzy kierowcy po prostu nie chcieli się z policją spotkać i to nie tylko przez "promile" we krwi. Pech chciał, że funkcjonariusze nie odpuszczali. W ten sposób w miejscowości Horodyszcze (pow. chełmski) wpadł 34-latek. Najpierw zignorował sygnały wydawane przez policjanta, a potem uciekał mercedesem przez kilka kilometrów. Kiedy zrozumiał, że na czterech kołach się nie wywinie, to porzucił auto i wziął nogi za pas. Kondycja go jednak zawiodła - ponad promil alkoholu w organizmie nie ułatwiał mu biegania. Po dokładnym sprawdzeniu jego personaliów wyszło na jaw, dlaczego tak bał się spotkania z policją. Okazało się, że był poszukiwany, miał 281 dni do odsiadki i jeszcze zakaz prowadzenia pojazdów.

O tym, że życie to nie gra komputerowa, przekonał się też inny "uciekinier". W miejscowości Żerocin (pow. bialski) policjanci chcieli zatrzymać do kontroli kierowcę volkswagena. Ten, zamiast się zatrzymać, dodał gazu i odjechał. Próbował nawet salwować się ucieczką przez pola, ale bezskutecznie. Co miał na sumieniu? 1.2 promila alkoholu i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

Za ucieczkę przed kontrolą kierowcom grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Ale to nie koniec emocji, bo dostało się też rowerzystom. 50 z nich zajrzało przed podróżą do butelki. Za przykład niech posłuży duet z miejscowości Siemień (pow. parczewski). 53-latek i 39-latek stoczyli nierówną walkę z grawitacją podczas jazdy na jednośladach - pierwszy miał ponad promil alkoholu w organizmie, a drugi 1.2 promila. Za takie wyniki czekały odpowiednio atrakcyjne "nagrody", czyli dwa mandaty po 2.5 tys. zł każdy.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama