Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Przyjęli uchodźców pod swój dach. Na obiecane 40 zł muszą długo czekać

Nawet dwa miesiące trzeba czekać na wypłatę świadczenia za przyjęcie pod swój dach uchodźców z Ukrainy. Chodzi o 40 zł dziennie na osobę, czyli ok. 1,2 tys. zł miesięcznie. Lubelski MOPR zapewnia, że takie sytuacje są incydentalne, a opóźnienia tłumaczy skomplikowanym procesem weryfikacji składanych wniosków.
Przyjęli uchodźców pod swój dach. Na obiecane 40 zł muszą długo czekać
Od początku ataku Rosji na Ukrainę do Polski przyjechało blisko 5 milionów osób. Z Polski do Ukrainy przejechało w tym czasie niewiele ponad 3 miliony osób

Autor: Michał Siudziński/archiwum

Pan Dariusz, lubelski przedsiębiorca, z początkiem marca udostępnił mieszkanie w centrum Lublina rodzinie z Ukrainy. W tej chwili mieszkają tu trzy kobiety z ośmiorgiem dzieci. – Dwie z nich pracują, chwytają się dorywczych zajęć. Trzecia, która ma półtoraroczne dziecko, opiekuje się domem i pozostałymi dzieciakami. Są bardzo pracowite, zorganizowane i chcą same się utrzymać. Złożyliśmy wniosek o te 40 złotych, żeby opłacić rachunki, a to co zostanie, przekazać im na wydatki. Przecież minął już czas, kiedy zewsząd dostawały za darmo pieluchy czy artykuły higieniczne – mówi nasz rozmówca.

Pieniądze za marzec dostał w maju. Kolejny wniosek o świadczenie złożył 2 czerwca. Obejmował okres za kwiecień i maj. Do tej pory nie otrzymał ani złotówki.

– Kilka tygodni temu zadzwoniono do nas z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie z informacją, że pomylone zostały dwa numery PESEL. Poprawiliśmy je od ręki, a mimo to sprawa wciąż nie została załatwiona. Przed kilkoma dniami żona dzwoniła do ośrodka, ale niczego nie udało jej się dowiedzieć. Nie rozumiem, dlaczego to tyle trwa – dodaje pan Dariusz.

Jego przypadek nie jest odosobniony. Pani Agnieszka z Lublina na początku marca przyjęła w swoim mieszkaniu ukraińską rodzinę: matkę z dwójką dzieci. To tylko mała kawalerka, więc kobieta całkowicie udostępniła mieszkanie, a sama na trzy miesiące wyprowadziła się do swoich rodziców. Nie śpieszyła się z wnioskiem o wsparcie, ale w końcu go złożyła, bo utrzymanie mieszkania kosztowało.

– Wniosek złożyłam 13 maja, a na wypłatę czekałam aż do połowy lipca.

W międzyczasie musiałam składać dodatkowe wyjaśnienia, odnośnie czasu przekroczenia granicy przez moich gości, czy uzyskania numeru PESEL. Było to trochę dziwne, bo przecież urząd dysponuje wszystkimi takimi informacjami – mówi Agnieszka.

Jak słyszymy w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie, do tej pory w Lublinie złożono 4678 wniosków o świadczenie za zakwaterowanie Ukraińców. I wypłacono je autorom 2881 wniosków, które dotyczyły prawie dziewięciu tysięcy goszczonych obywateli Ukrainy. Dało to kwotę prawie 14,2 mln zł. Na decyzję czeka wciąż prawie 1,9 tys. podań, z czego kilkaset jest w trakcie weryfikacji.

– Odnosząc się do kwestii ewentualnych opóźnień w wypłatach świadczeń, to takich przypadków jest niewiele – zapewnia Katarzyna Fus, dyrektor lubelskiego MOPR-u. I tłumaczy: – Generalnie wynika to z faktu, że proces weryfikacji wniosku jest coraz bardziej skomplikowany. Nie wystarczy już na tym etapie udzielanego wsparcia za zakwaterowanie i wyżywienie obywateli Ukrainy, sprawdzać jedynie numer PESEL. Jesteśmy zobligowani również do wyliczania 120 dni od daty przybycia na terytorium RP obywatela Ukrainy, czy też sprawdzania, czy nie zachodzi konflikt zakwaterowania w poszczególnych dniach u innego wnioskodawcy w Lublinie, czy wręcz w innych gminach na terenie kraju. Wszystkie wątpliwości co do okresu zakwaterowania i wyżywienia muszą być wyjaśnione i rozwiane.

Zdaniem szefowej ośrodka nie bez znaczenia są częste błędy popełniane w wypełnianiu dokumentów przez osoby składające wnioski, co wiąże się z koniecznością złożenia korekty. A kontakt utrudnia sezon urlopowy.

O tym, że opóźnienia w wypłatach są rzadkością, zapewnia nas także Lubelski Urząd Wojewódzki. Oficjalnie do wojewody wpłynęły informacje o dwóch takich sytuacjach.

– Wszystkie gminy mają zapewnione przez wojewodę lubelskiego środki na wypłatę świadczeń. Są one przekazywane raz w tygodniu, zgodnie z zapotrzebowaniem zgłaszanym przez poszczególne jednostki – zapewnia Paweł Paszko, dyrektor biura wojewody.

Według danych z LUW do 15 lipca w całym regionie złożono 20 441 wniosków o świadczenie. Wypłaconych zostało 16 741 z nich.

Komu przysługują pieniądze?

O świadczenie w wysokości 40 zł za dzień mogą się starać osoby, które zapewniły na własny koszt zakwaterowanie i wyżywienie obywatelom Ukrainy. Wniosek należy składać we właściwej gminie. Powinien on zawierać m.in.: dane osoby składającej, adres miejsca pobytu, okres i liczbę zakwaterowanych osób, ich numery PESEL i stosowne oświadczenia. Świadczenie może być wypłacone za okres do 120 dni od momentu przybycia obywatela Ukrainy na terytorium Polski. Ten czas może być wydłużony w przypadku osób mogących mieć problem ze znalezieniem pracy: niepełnosprawnych, kobiet po 60. i mężczyzn po 65. roku życia, kobiet w ciąży, osób wychowujących dziecko do 12. miesiąca życia lub sprawujących samotnie opiekę nad co najmniej trojgiem dzieci oraz małoletnich, którzy do Polski przybyli bez opiekuna.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama