Pobili kierowcę i skakali mu po samochodzie, bo zajechał im drogę
Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy zaatakowali kierowcę, czekającego na zmianę świateł. Jeden z napastników wybił szybę i bił 36-latka. Drugi skakał po jego samochodzie. Teraz grozi im do 5 lat więzienia.
- 05.09.2013 10:54
Do napaści doszło 24 sierpnia przed północą przy al. Solidarności w Lublinie. 36-latek wyjechał swoim Subaru z ul. Sikorskiego i ruszył w kierunku centrum. Zauważył jadący za nim samochód, który migał światłami. Na najbliższym skrzyżowaniu z ul. Lubomelską kierowca subaru zatrzymał się na czerwonym świetle. Obok niego stanął samochód marki Dodge.
– Wysiadło z niego czterech mężczyzn. Jeden z nich wybił szybę i zaczął bić kierowcę subaru. Drugi z mężczyzn skakał po jego samochodzie – mówi Andrzej Fijołek, z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji. – Pomimo, że na skrzyżowaniu znajdowały się też inne samochody nikt nie zareagował i nie pomógł kierującemu subaru dzwoniąc po Policję. Nawet kiedy napastnicy odjechali, nikt nie podszedł do pobitego mężczyzny.
Policjanci odnaleźli bandytów. W środę zatrzymali dwóch mężczyzn. Ustalili, że ciosy kierowcy zadawał 23-letni mieszkaniec Katowic. Drugi z napastników, który skakał po samochodzie to 25-letni mieszkaniec Lubartowa.
– Tłumaczyli, że kierowca subaru zajechał im drogę – dodaje Fijołek. – To dość dziwne, był środek nocy. Poza tym w miejscu zdarzenia są nawet cztery pasy ruchu.
Obaj napastnicy usłyszeli zarzuty. Grozi im do 5 lat więzienia. Właściciel subaru oszacował straty na 8 tys. zł.
Reklama
Komentarze